Polska, Bolków – Zamek Bolków

Zamek Bolków budzi ambiwalentne uczucia – z jednej strony to naprawdę piękne miejsce, z bogatą historią i fantastycznym klimatem, z drugiej zaś – zaskakuje pewną chropowatością wykończenia.

Zamek Bolków leży – a jakże – na Zamkowym Wzgórzu, na stromych zboczach Nysy Szalonej – różnica wysokości wynosi tutaj aż 90 m, co czyni to miejsce doskonale obronnym od strony zachodniej. Od wschodu, na łagodnie opadających stokach powstało miasto. Pierwszym elementem, który rzuca się w oczy, jest wieża z dziobem. Muzeum zamkowe, filia Muzeum Karkonoskiego zarządzana przez stowarzyszenie Bractwo Rycerskie Zamku Bolków zajmuje tzw. Dom Niewiast, czyli renesansową część zabudowań.

Zamek Bolków od strony miasta, fot. W. Jaskólska

Zamek Bolków od strony miasta, fot. W. Jaskólska

Zewnętrzne mury musiały skutecznie zniechęcać wrogów, fot. P. Jaskólski

Zewnętrzne mury musiały skutecznie zniechęcać wrogów, fot. P. Jaskólski

Na terenie zamku można znaleźć wiele ciekawych detali, fot. P. Jaskólski

Na terenie zamku można znaleźć wiele ciekawych detali, fot. P. Jaskólski

Pierwszy raz o tutejszym zamku wspomina książę legnicki Bolesław II Łysy vel Rogatka w 1277 r., jednak legendy umiejscawiają tutaj warownię już w IX w., choć nie ma na to żadnych dowodów historycznych czy archeologicznych. Gotycki zamek Bolków to w głównej mierze zasługa syna Rogatki, Bolka I Surowego, księcia świdnicko-jaworskiego, którego celem była ochrona przejść przez masyw Sudetów. Swoje dzieło doprowadził do skutku, m.in. umacniając Wzgórze Zamkowe w Bolkowie, dzięki czemu księstwo świdnicko-jaworskie pozostało niepodległe najdłużej ze wszystkich księstw śląskich. Od czasów Bolka I zamek pełnił najprawdopodobniej funkcję skarbca. Ostatnią piastowską dziedziczką Bolkowa była Anna, adoptowana córka bezdzietnego Bolka II Małego – jego bratanica. Bolków, wraz z całym księstwem jako jej wiano trafił w 1392 r. w ręce króla czeskiego i cesarza niemieckiego Karola IV (zgodnie z umową podpisaną przy okazji ślubu w 1353 r. Bolko II oraz jego żona, Agnieszka, pozostawali dożywotnio władcami księstwa świdnicko-jaworskiego).

W czasie wojen husyckich miasto zostało zniszczone, ale zamek przetrwał. Kilkakrotnie był oblegany, ale zdobyty dopiero w 1463 r. przez króla czeskiego Jerzego z Podiebradów, który osadził tutaj rycerza Jana z Czernej, słynnego rozbójnika. Jego niemoralny tryb życia bardzo przeszkadzał mieszczanom, którzy przy wsparciu miast śląskich w 1468 r. wtargnęli na zamek, a samego rycerza powiesili na wieży.

Na początku XVI w. król Ferdynand I przekazał zamek wrocławskiemu biskupowi. Ten zlecił jego przebudowę lombardzkiemu architektowi, Jakubowi Parr. Wybudowano wówczas dziedzińce z murami i bastejami oraz połączono umocnienia z dwiema basztami miejskimi. Wieża z dziobem zyskała zaś jaskółczy ogon. Po śmierci biskupa w 1543 r. zamek przechodził w ręce kolejnych śląskich rodów, a w XVIII w. sprzedano go cystersom z Krzeszowa. Od tego czasu zamek pozostaje niezamieszkany. Zsekularyzowany w XIX w. zaczął popadać w ruinę.

This slideshow requires JavaScript.

W 1922 r. odbudowano Dom Niewiast, którego parter zagospodarowano na schronisko młodzieżowe, a piętro na muzeum regionalne. Kilka wieków zaniedbań (oraz pociski szwedzkie i rosyjskie) siłą rzeczy musiało odcisnąć swoje piętno na tym obiekcie, jednak największe szkody poczyniły tutaj współczesne odbudowy i renowacje. Moja purystyczna dusza cierpi na widok tego rażącego rozwiązania konserwatorskiego, jakie zdarzyło mi się tutaj oglądać. Znam, oczywiście, tę doktrynę konserwatorską, która nakazuje odróżnienie uzupełnień i rekonstrukcji od oryginalnej substancji zabytkowej, ale klinkier – to jednak o krok za daleko! Można było przecież wystarać się o gotycką cegłę rozbiórkową. Już beton byłby lepszym rozwiązaniem! I zapewne tańszym…

Konserwatorzy! Nie idźcie tą drogą..., fot. W. Jaskólska

Konserwatorzy! Nie idźcie tą drogą…, fot. W. Jaskólska

... ani tą!, fot. W. Jaskólska

… ani tą!, fot. W. Jaskólska

W 1953 r. na zamku w Domu Niewiast została otwarta filia Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Obecnie jest to oddział Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze i – jak deklarują gospodarze:

W chwili obecnej trwają tu prace mające na celu przywrócenie chociażby część jego dawnej świetności, zabezpieczenie jego konstrukcji oraz przygotowanie sal wystawowych do wymogów współczesnego muzealnictwa.

Muzeum Regionalne w Bolkowie, fot. P. Jaskólski

Muzeum Regionalne w Bolkowie, fot. P. Jaskólski

Nam udało się trafić na parterze na wystawę czasową „Szli na Zachód osadnicy… Bolków 1945-56”, której głównym tematem są losy Polaków zasiedlających poniemiecki Bolkenhain w pierwszych latach powojennych. Znaleźć tu można dziesiątki mniej lub bardziej osobistych pamiątek – zdjęć, medali, dokumentów, ale również haseł propagandowych i przedmiotów codziennego użytku. Prezentuje się to naprawdę dobrze, jednak osoby niezwiązane z regionem, poza dość ogólnymi wrażeniami, nie są w stanie głębiej wgryźć się w tę problematykę. A szkoda, bo nie dość że została świetnie podana, to i sama w sobie jest niezwykle ciekawa i rzadko poruszana.

This slideshow requires JavaScript.

I piętro Domu Niewiast zajmuje wystawa stała zatytułowana: „Budownictwo Obronne Księstwa Świdnicko-Jaworskiego”. Niewielka i zgrabna ekspozycja łatwo trafia do odbiorców, ale wymaga też wczytania się w każdy przedmiot indywidualnie, dlatego dobrze zwiedzać ją z przewodnikiem. Prezentowane tu są meble oraz tablice genealogiczne Piastów, portrety książąt świdnicko-jaworskich oraz metalowe naczynia i mapy, a także główni bohaterowie – skalowane modele zamków śląskich. Jestem wielką fanką makiet. To jedno z bardziej plastycznych rozwiązań ekspozycyjnych – świetnie działają na wyobraźnię, a jednocześnie budzą szczery podziw włożonym nakładem pracy. Do wirtualnych rekonstrukcji i super nowoczesnych modeli 3D makiety mają się w odbiorze tak, jak rękodzieło do maszynowych produkcji. Potwierdza to też ta niewielka wystawa, autentycznie przykuwająca uwagę, również dzięki zwięzłym opisom.

"Budownictwo obronne Księstwa Świdnicko-Jaworskiego", fot. W. Jaskólska

„Budownictwo obronne Księstwa Świdnicko-Jaworskiego”, fot. W. Jaskólska

Po zwiedzeniu sal muzealnych wybraliśmy się na krótką przebieżkę po dziedzińcach zamku. Widać tutaj niestety lata bezpańskości, co jednak nie zmienia faktu, że to miejsce robi ogromne wrażenie – zarówno wielkością, jak i przemyślanymi rozwiązaniami warownymi. Ich ukoronowanie stanowi 25-metrowa wieża głodowa. Jej forma w kształcie łezki (z charakterystycznym „dziobem”, od którego bierze nazwę ten rodzaj wież w Europie) stanowi o wyjątkowości obiektu w skali kraju. To prawdopodobnie jedna z dwóch zachowanych wież z dziobem w Polsce (druga znajduje się w zamku Niesytno). Podobne budowle można spotkać we Francji i w Czechach. Dziób miał sprawiać, że kule armatnie ześlizgiwały się po ścianach wieży. W przyziemiu zlokalizowano loch głodowy, służący jako cela dla więźniów skazanych na wiadomą karę.

Dziś wieża na zamku Bolków to jeden z najciekawszych jego elementów, bo doskonale zachowany oraz wykorzystywany jako punkt widokowy, z którego roztacza się panorama na całe założenie zamkowe oraz położone u jego stóp miasto, a także na pobliski zamek Świny, połączony podobno z bolkowskim podziemnymi tunelami.

Bolków w pełnej okazałości, fot. P. Jaskólski

Bolków w pełnej okazałości, fot. P. Jaskólski

Bolków - miasto u stóp zamku, fot. P. Jaskólski

Bolków – miasto u stóp zamku oraz zamek Świny, fot. P. Jaskólski

Z uwagi na niepowtarzalny klimat i wyjątkowo atrakcyjne położenie, zamek Bolków upodobało sobie wielu twórców filmowych telewizyjnych i teledyskowych. Bolków występował m.in. w serialu „Wiedźmin”, grał szkocki zamek w „Tajemnicy twierdzy szyfrów”, stanowił tło dla programu „Ziarno”, a także pokazano go w teledysku zespołów Vader i Ensiferum. Najlepiej jest przede wszystkim znany z organizowanego od ponad dwudziestu lat Castle Party (początkowo festiwal odbywał się na zamku Grodziec), jeden z największych w Europie festiwali muzyki gothic rock. Ostatni weekend lipca to zapewne najbardziej atrakcyjny moment, żeby zobaczyć zamek Bolków. Niestety, na ten rok bilety w sprzedaży internetowej już wyprzedano…

Dojazd:

Wjeżdżając do Bolkowa od autostrady A4, drogą krajową nr 3, należy trzymać się głównej ulicy, kolejno: Kolejowej, Sienkiewicza, Kamiennogórskiej. Zamek widać już z oddali. Ulica Kamiennogórska przechodzi w ul. Bolka, przy której – na wprost wejścia do zamku – znajduje się spory (płatny 2zł/h) parking.

Można tu również dojechać PKSem – „Tour” Jelenia Góra, PKS Kamienna Góra lub PKS Sieradz. Wszystkie autobusy zatrzymują się przy ul. Niepodległości (prostopadłej do Kamiennogórskiej) i kursują m.in. z Wrocławia.

Godziny otwarcia:

01.05 – 30.09:
Poniedziałek: 9:00 – 15:30
Wtorek – Piątek: 9:00 – 16:30
Sobota – Niedziela, święta: 9:00 – 17:30

1.10 – 31.03:
Poniedziałek: 9:00 – 15:30
Wtorek – Piątek: 9:00 – 15:30
Sobota – Niedziela, święta: 9:00 – 15:30 (w kwietniu i październiku: 9:00 – 16:30)

Zamknięte: 29.07-01.08.2016 (Festiwal Castle Party), 01.11.2016, 11.11.2016, 25.12.2016, 01.01.2017

Ceny biletów:

Normalny: 7,- PLN
Ulgowy: 4,- PLN

Wstęp wolny: poniedziałki, dzieci do 7 r.ż. – codziennie

Adres:

Zamek Bolków
Oddział Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze
ul. Księcia Bolka 12
59-420 Bolków

www.zamek-bolkow.info.pl

About Wioleta Jaskólska

Absolwentka Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, założycielka SKN Hanza. Zainteresowana okresem wędrówek ludów i wczesnym średniowieczem, głównie w basenie Morza Bałtyckiego, a także zastosowaniem geodezji w archeologii. Inspektor ochrony zabytków, a w wolnych chwilach nałogowy "zwiedzacz"