Włochy, Rimini – Muzeum Miejskie

We Włoszech niemal każde miasteczko może się pochwalić antycznymi korzeniami. Jednak mało które, tak jak popularne wśród współczesnych wielbicieli plażowania Rimini, szczyci się historią związaną z niemal wszystkimi ludami, które przetoczyły się przez Italię. Byli tu i Etruskowie, i Umbrowie, i Grecy, i Rzymianie… Ślady działalności tych ostatnich przetrwały w topografii Rimini (np. w postaci Domu Chirurga), ale o pozostałych możecie się dowiedzieć tylko w murach Muzeum Miejskiego.
Muzeum Miejskie w Rimini i Dom Chirurga, fot. W. Jaskólska

Muzeum Miejskie w Rimini i Dom Chirurga, fot. W. Jaskólska

Muzeum Miejskie w Rimini ma swoją siedzibę w dawnym kolegium jezuickim, które powstało w XVIII w. Oficjalnie powstało w 1981 r., jednak jego zbiory to spadek po kolekcjach tworzonych już od XIX w. Większość wystaw powstała w ciągu ostatnich kilku, kilkunastu lat. Nie da się jednak ukryć, że wspomnianego wyżej plażowicza mogą zrazić bezosobowe szeregi gablot i nudne opisy (dobrze, że choć dwujęzyczne, włosko-angielskie!). Na szczęście od czasu do czasu przerywane są fantastycznymi rozwiązaniami wystawienniczymi, o czym poniżej.

Od homo erectus do rzymskiego Ariminum

Wizytę zaczynamy w podziemiach, ok. milion lat temu, w obecności homo erectus – człowieka ze Wzgórza Covignano, dziś znajdującego się w granicach miasta. Podróż kontynuujemy wzdłuż kolejnych gablot, gdzie w sterylnej przestrzeni spoczywają krzemienne narzędzia paleolityczne oraz pierwsze gliniane naczynia, używane przez społeczności, które zaczęły prowadzić osiadły tryb życia w neolicie. Nic szczególnego, jeśli chodzi o samą wystawę, jednak dla większości archeologów są to niesamowite artefakty – o niemal 1,5 tys. lat wcześniejsze niż analogiczne naczynia datowane na okres neolitu z ziem polskich. Szkoda, że poza pojedynczymi makietami ze scenkami rodzajowymi zaprezentowane są tak nudno – puste, białe ściany nie zachęcają do zatrzymania się na dłużej, a opisy – choć wartościowe i napisane dość prostym językiem – odrzucają długością. A przecież, jak wiadomo, zwiedzający to leniwe stworzenia…

Wystawa archeologiczna - od pierwszych ludzi do Etrusków, fot. P. Jaskólski

Wystawa archeologiczna – od pierwszych ludzi do Etrusków, fot. P. Jaskólski

Kilka gablot dalej zaprezentowano skarby z epoki brązu – te są już bardziej interesujące i przyciągają wzrok choćby swoją skalą – ludzie z epoki brązu niemal w całej Europie pozostawili po sobie ogromne bransolety, naramienniki, elementy uzbrojenia i naczynia z metalu, który nadał nazwę ich czasom. Sporo miejsca poświęcono Etruskom, zamieszkującym te tereny ok. VI – IV w. p.n.e. Co ciekawe, dla tego samego okresu typowe są również liczne znaleziska wiązane z Umbrami i Grekami, co świadczy o wyjątkowym tyglu kulturowym, jaki się wytworzył u ujścia rzeki Marecchii przepływającej przez dzisiejsze Rimini.

Samo miasto swoje początki datuje na 268 r. p.n.e., kiedy Rzymianie założyli tu swoją kolonię i nazwali ją Ariminum. Świadectwa rzymskiej obecności do dziś są widoczne wyraźnie w tkance miejskiej Rimini w postaci budowli i ruin takich jak amfiteatr, Łuk Augusta czy Most Tyberiusza z I w. n.e. – najstarszy w Europie most nadal używany w ruchu kołowym. Wszystkie te obiekty obecne są na wystawie w Muzeum Miejskim w postaci makiet, rekonstrukcji i kopii elementów architektonicznych.

Rzymskie tropy - Most Tyberiusz, Łuk Augusta, Amfiteatr, fot. P. Jaskólski

Rzymskie tropy – Most Tyberiusza, Łuk Augusta, Amfiteatr, fot. P. Jaskólski

Rekonstrukcja Łuku Augusta, fot. P. Jaskólski

Rekonstrukcja Łuku Augusta, fot. P. Jaskólski

Część wystawy dotycząca starożytnego Rzymu podzielona została na części tematyczne związane np. z walką, pożywieniem, architekturą, życiem publicznym czy mozaikami. Oprócz wspomnianych wyżej makiet wykorzystano tutaj również inne ciekawe rozwiązania ekspozycyjne. Najciekawszym wydaje się być prezentacja mozaik przy użyciu wysuwanych ścianek – takich jak na wystawach glazury i terakoty w sklepach budowlanych, uwagę zwraca również rekonstrukcja fragmentu miejskich wodociągów.

Mozaiki z Rimini, fot. P. Jaskólski

Mozaiki z Rimini, fot. P. Jaskólski

Rzymskie wodociągi z Rimini, fot. P. Jaskólski

Rzymskie wodociągi z Rimini, fot. P. Jaskólski

Podręcznikowe rzymskie domus – Dom Chirurga

Warto zauważyć, że Ariminum przeżywało swój rozkwit w czasasach cezara Augusta, który ponownie ufundował miasto i przeorganizował układ sieci ulic, tworząc m.in. dzielnice eleganckich willi zwanych domus. To właśnie z nich pochodzi największa część przebogatych znalezisk archeologicznych zgromadzonych w muzealnych gablotach oraz w lapidarium na dziedzińcu Muzeum. Mijając kolejne sale z fragmentami posągów i mozaik – niezbyt fascynujące, nawiasem mówiąc – koniecznie zwróćcie uwagę na mozaikę z przedstawieniem wchodzących do portu statków. Pochodzi ona z domus w Palazzo Diotallevi i badacze uważają, że przedstawia ona port w Ariminum. Największą gwiazdą Muzeum Miejskiego jest jednak Dom Chirurga, który swoją nazwę zawdzięcza znalezionym podczas wykopalisk narzędziom chirurgicznym.

Muzealne lapidarium, fot. P. Jaskólski

Muzealne lapidarium, fot. P. Jaskólski

Prace archeologiczne, które rozpoczęły się w 1989 r., wydają się potwierdzać, że rzeczywiście mieszkał tutaj chirurg. Domus stał się sławny na całym świecie dzięki wspomnianym już narzędziom chirurgicznym (to bodaj jedyny niemal kompletny zestaw narzędzi z okresu rzymskiego), naczyniom do przygotowywania leków oraz dekoracjom samego budynku. Do naszych czasów zachował się m.in. panel z rybą wykonany z masy szklanej z pomieszczenia zwanego triclinium (jadalni), elementy umeblowania oraz wyjątkowej wartości artystycznej mozaika z Orfeuszem.

Narzędzia medyczne - Dom Chirurga, fot. W. Jaskólska

Narzędzia medyczne – Dom Chirurga, fot. W. Jaskólska

Wyposażenie Domu Chirurga, fot. W. Jaskólska

Wyposażenie Domu Chirurga, fot. W. Jaskólska

Dom Chirurga zawalił się w połowie III w. n.e. w wyniku pożaru, grzebiąc w gruzowisku wszystkie opisane powyżej skarby. Dopiero w V w. n.e. ta część miasta zaczęła być ponownie użytkowana. Część przestrzeni zajmowanej wcześniej przez Dom Chirurga została zabudowana wówczas dużym obiektem w formie palatium, również zdobionego mozaikami, które tym razem nawiązywały do tych znanych ze stołecznej Rawenny (więcej o mozaikach z Rawenny przeczytacie tutaj i tutaj). Później w tym miejscu powstawały drewniane budynki mieszkalne datowane na okres średniowiecza, kilka obiektów z XVI-XVIII w., a nawet dom zakonny sióstr konwertytek, które zajmowały się pomaganiem prostytutkom. Archeolodzy natrafili również na nieliczne pochówki datowane od wczesnego średniowiecza po nowożytność. Niestety, zniszczyły one niektóre wcześniejsze mozaiki, ale same w sobie również są cennym źródłem informacji.

Pozostałości Domu Chirurga z widocznymi wkopami późniejszych pochówków, fot. W. Jaskólska

Pozostałości Domu Chirurga z widocznymi wkopami późniejszych pochówków, fot. W. Jaskólska

Słynna mozaika z Orfeuszem - Dom Chirurga, fot. W. Jaskólska

Słynna mozaika z Orfeuszem – Dom Chirurga, fot. W. Jaskólska

Cały obiekt można obecnie podziwiać w formie odkrywki archeologicznej przykrytej specjalnym budynkiem przy Piazza Ferrari jako oddział Muzeum Miejskiego. Zabytki ruchome jednak  przechowywane są na wystawie muzealnej, głównie ze względów konserwatorskich. Na wystawie znajduje się m.in. przekrój przez cały budynek antyczny, a także rekonstrukcja dwóch pomieszczeń Domu Chirurga… w skali 1:1! Do obu pokojów można wejść, obejrzeć pełnowymiarowe repliki mebli i przedmiotów codziennego użytku, a także mozaik (namalowanych na linoleum, ale nadal robiących ogromne wrażenie). To z pewnością najmocniejsza część całego Muzeum Miejskiego.

Dom Chirurga 2000 lat temu, fot. P. Jaskólski

Dom Chirurga 2000 lat temu, fot. P. Jaskólski

Rimini à la Malatesta

Piękna XVIII-wieczna klatka schodowa prowadzi zwiedzających na wyższe piętra Muzeum Miejskiego, gdzie zgromadzono liczne dzieła sztuki średniowiecznej, renesansowej, nowożytnej i współczesnej. Niestety, ponawia się tutaj problem dużej ilości nieskazitelnej bieli, pustych sal i bezdusznych opisów. Szczerze mówiąc, jeśli nie jesteście historykami sztuki, to niewiele Wam pozostanie w głowach z tych pięter. Oczywiście poza przyjemnością obcowania ze sztuką, ale zupełny brak klimatu nie zachęca do zatrzymania się nawet na chwilę. Wystarczyłoby ustawić kilka wygodnych ławek, a ściany obić tapetą, żeby już pierwsze wrażenie było lepsze.

Sztuka średniowieczna i nowożytna, fot. W. Jaskólska

Sztuka średniowieczna i nowożytna, fot. W. Jaskólska

Spośród licznych pomieszczeń wypełnionych obrazami i rzeźbami, które mówią coś tylko nielicznym wybrańcom, wyróżniają się sale późnego gotyku i quattrocenta (wczesnego renesansu), które zdominowane są duchem wielkich przedstawicieli rodu Malatesta. Warto o nich wspomnieć, gdyż w całym Rimini natykamy się na nich na każdym kroku – zaczynając od Tempio Malatestiano, której architektura nawiązywać miała licznymi łukami do arkad wspomnianego już wyżej Mostu Tyberiusza, a na Castel Sismondo kończąc.

Rodzina Malatesta rządziła Rimini od XIII do XV/XVI w. W ich posiadaniu znajdowała się również m.in. pobliska Twierdza Gradara (więcej przeczytacie o niej w naszym wpisie tutaj). Do najbardziej znanych przedstawicieli rodu należał np. Giovanni Malatesta, który właśnie w Gradarze zamordował swoją niewierną żonę, Franceskę da Polenta, i brata, Paola, uwiecznionych na kartach Boskiej komedii Dantego.

Ród Malatesta w Rimini - Tempio Malatestiano, Sigismondo Pandolfo Malatesta, Castel Sismondo, fot. P. Jaskólski

Ród Malatesta w Rimini – Tempio Malatestiano, Sigismondo Pandolfo Malatesta, Castel Sismondo, fot. P. Jaskólski

Na tle innych krewnych wyróżniał się również Sigismondo Pandolfo Malatesta, słynny kondotier (dowódca najemników) zwany „wilkiem z Rimini”, za którego czasów zarówno cały ród jak i miasto Rimini przeżywały swój złoty okres. Oprócz walk z Państwem Kościelnym i rodem Borgiów, Sigismondo zasłynął również jako poeta i mecenas sztuki, czemu największy swój wyraz dał w wybudowaniu Tempio Malatestiano z przeznaczeniem na miejsce pochówku swego własnego, ale przede wszystkim jego ukochanej trzeciej żony – Isotty degli Atti. Niestety, świątynia – podobnie jak plany rozwoju państwa Malatestów – nie została ukończona. Wnuk Sigismonda został w 1500 r. wygnany z Rimini przez Cesare Borgię, a samo miasto-państwo zostało ostatecznie włączone do Państwa Kościelnego w 1528 r.

To jednak Sigismondowi Muzeum Miejskie zawdzięcza najcenniejsze ze swoich eksponatów, takie jak obrazy Giovanniego Belliniego czy Domenico Ghirlandaio. Prócz tego podziwiać tutaj można liczne rzeźby, gobeliny z Antwerpii i przedmioty związane z rzemiosłem artystycznym, jak choćby Cassone – bogato malowane skrzynie posagowe.

Sztuka renesansu, fot. W. Jaskólska

Sztuka renesansu, fot. W. Jaskólska

Sztuka nowożytna, fot. W. Jaskólska

Sztuka nowożytna, fot. W. Jaskólska

Sala konferencyjna również w klimacie galerii, fot. P. Jaskólski

Sala konferencyjna również w klimacie galerii, fot. P. Jaskólski

Oczywiście, Muzeum dba również o regularne prezentowanie wystaw czasowych. My trafiliśmy akurat na wystawę dotyczącą 2000 lat medycyny w Rimini (idealnie korespondującą z Domem Chirurga), która prezentuje między innymi turystyczne walory miasta i okolicy, ale również znalazło się tutaj miejsce dla wiekowych narzędzi stomatologicznych, chirurgicznych i ginekologicznych, co sprawiało wrażenie raczej sali tortur niż wystawy o leczeniu ludzi… Mimo wszystko wystawa okazała się bardzo pouczająca i wciągająca. O dziwo, równie fascynująca okazała się być wystawa prac współczesnego włoskiego rzeźbiarza, Sergio Monariego. Widać Włosi poczucie estetyki i dążenie do wyrażania się przez sztukę mają we krwi…

Odniesienia do Domu Chirurga..., fot. W. Jaskólska

Odniesienia do Domu Chirurga…, fot. W. Jaskólska

Sztuka współczesna, fot. P. Jaskólski

Sztuka współczesna – Sergio Monari, fot. P. Jaskólski

Muzeum Miejskie w Rimini to punkt obowiązkowym do zobaczenia w tym przepięknym kurorcie, kiedy tylko nie dopisze Wam pogoda. Jest świetnym uzupełnieniem dla najważniejszych atrakcji turystycznych w mieście, ale warto przyjść tu ze świeżym umysłem, gdyż kolejne sale szybko męczą mniej wytrawnych „muzeofilów”. Nie spodziewajcie się tu fajerwerków, ale rzetelną wiedzę i mnóstwo wysokiej klasy zabytków znajdziecie tu na pewno.

Dojazd:

Zarówno Muzeum Miejskie jak i Dom Chirurga zlokalizowane są przy Piazza Ferrari, leżącym na osi między Mostem Tyberiusza a Tempio Malatestiano. Od strony Mostu należy iść Corso d’Augusto i skręcić w lewo, w Coro Papa Giovanni XXIII. Nie polecamy dojazdu samochodem, gdyż możecie mieć problem z zaparkowaniem, ale przy samym Piazza Ferrari zatrzymuje się autobus linii nr 1.

Godziny otwarcia:

1.09 – 31.12:
Środa – Sobota 8:30-13:00 / 16:00-19:00
Niedziela i święta: 10:00-12:30 / 15:00-19:00
Poniedziałek i Wtorek (oprócz świąt): zamknięte

1.01 – 31.05:
Wtorek – Sobota: 8:30-13:00 / 16:00-19:00
Niedziela i święta: 10:00-12:30 / 15:00-19:00
Poniedziałek (oprócz świąt): zamknięte

1.06 – 31.08:
Wtorek – Sobota: 14:00-23:00
Wtorki i Czwartki dodatkowo otwarte: 10:00-12:30
Niedziela i święta: 17:00-23:00
Poniedziałek (oprócz świąt): zamknięte

Ceny biletów:

Bilet normalny – € 6,-
Bilet ulgowy – € 4,- (dzieci do 14 r.ż., emeryci powyżej 65 r.ż.)
Bilet studencki € 2,-
Bilet grupowy – € 4,- (powyżej 12 os.)

Przewodnik – € 30,- (dodatkowa opłata od grupy do 25 os.; konieczna rezerwacja)
Bilet studencki z przewodnikiem – € 2,50 (konieczna rezerwacja)

Wstęp wolny obowiązuje:

  • dla dzieci do 7 r.ż
  • w środy
  • na wystawy czasowe

Dostępne urządzenia dla osób niepełnosprawnych.

Adres:

Museo della Città

via L. Tonini, 1
47921 Rimini

Domus del Chirurgo

piazza Ferrari
47921 Rimini

tel. +39 0541 793851
http://www.museicomunalirimini.it/musei/museo_citta/

 

About Wioleta Jaskólska

Absolwentka Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, założycielka SKN Hanza. Zainteresowana okresem wędrówek ludów i wczesnym średniowieczem, głównie w basenie Morza Bałtyckiego, a także zastosowaniem geodezji w archeologii. Inspektor ochrony zabytków, a w wolnych chwilach nałogowy "zwiedzacz"