Włochy, Rawenna – Mozaiki wczesnochrześcijańskie

Rawenna – kawałek Bizancjum w Europie, perła północnych Włoch, stolica ariańskich Ostrogotów, skarbnica sztuki wczesnochrześcijańskiej, dziedzictwo światowe zatwierdzone wpisem na listę UNESCO. Warto docenić monumenty i mozaiki stanowiące kolorowy rozbłysk w historii i sztuce kilku różnych kręgów kulturowych.

Przypuszcza się, że Rawenna została założona już w połowie II tysiąclecia p.n.e. przez Umbrów. Przez długi czas władali tym regionem Etruskowie, a tuż przed rozkwitem Imperium Rzymskiego mieszkali tutaj Senonowie o galijskim pochodzeniu. Podbita w  II w. p.n.e. przez Rzymian, Rawenna zaczęła rozwijać się jako jeden z najważniejszych rzymskich portów nad Adriatykiem. Największy rozkwit miasta przypada na V i VI w. n.e. i wiąże się z przeniesieniem tutaj cesarskiej stolicy z Mediolanu, któremu zagrażali wówczas Wizygoci. W tym czasie stała się również znaczącą stolicą arcybiskupią.

Po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego została splądrowana przez Ostrogotów, których przywódca – Teodoryk – uczynił ją stolicą swojego państwa powstałego na gruzach cesarstwa. Niedługo po śmierci Teodoryka (którego słynne Mauzoleum opisywaliśmy tutaj) państwo Ostrogotów podbite zostało przez bizantyjskiego wodza, Belizariusza. Wraz z Sycylią tworzyła wówczas Egzarchat Rawenny, pozostający pod władzą Bizancjum.

Wpływy wschodnie skończyły się dla Rawenny w poł. VIII w. wraz z najazdem germańskich Longobardów, pokonanych kilka lat później przez króla Franków, Pepina III. By zaskarbić sobie łaski papieża, oddał on Rawennę Państwu Kościelnemu, w skład którego wchodziła ona aż do zjednoczenia Włoch w XIX w.

Rawenna

Orszak cesarza Justyniana, Bazylika San Vitale, fot. P. Jaskólski

To tyle, jeśli chodzi o tło naszego zwiedzania. Biorąc pod uwagę, ile różnych kultur wymieszało się na tym niewielkim skrawku Europy, trudno się dziwić, że również architektura i sztuka są tutaj wyjątkowe. Największe wrażenie na potomnych robią niezmiennie dzieła powstałe pod wpływem wschodnim, czyli Bizancjum – tutejsze mozaiki należą do najlepiej zachowanych przykładów sztuki bizantyjskiej VI i VII w. Stąd też 8 z raweńskich zabytków wpisanych zostało w 1996 r. na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a my podążyliśmy szlakiem skomponowanym przez… bilety wstępu.

Bazylika Sant’Apollinare Nuovo

Pierwsze kroki po przyjeździe do Rawenny skierowaliśmy do bazyliki Sant’Apollinare Nuovo, którą wybudował Teodoryk tuż obok swojego królewskiego pałacu. Ponieważ Ostrogoci w większości byli wyznawcami arianizmu, po podboju bizantyjskim świątynia została na nowo konsekrowana i nadano jej wówczas wezwanie św. Marcina, biskupa Tours (skądinąd zagorzałego przeciwnika heretyków – czyt. arian). Podobno papież Grzegorz Wielki kazał nawet okopcić skrzące się złotem ariańskie mozaiki, gdyż odwracały uwagę wiernych od modlitwy. Jak głosi legenda, w IX w. przeniesiono tutaj relikwie św. Apolinarego z Classe (Bazylika Sant’Apollinare in Classe), zmieniając wezwanie na obecne.

Bazylika Sant’Apollinare Nuovo, fot. W. Jaskólska

Bazylika Sant’Apollinare Nuovo, fot. W. Jaskólska

Bazylika Sant’Apollinare Nuovo to jeden z najbardziej kompletnych przykładów dekoracji z czasów króla Teodoryka. Niestety, z oryginalnych mozaik zachowały się tylko sceny z życia Chrystusa (młodzieńca z kędzierzawymi włosami i bez brody!), a także wyjątkowe przedstawienia portu i miasta Classe oraz pałacu Teodoryka (tym cenniejsze, że sam pałac się nie zachował, więc jest to jedyna podstawa do rekonstruowania jego kształtu).

Pałac Teodoryka, Sant'Apoliinare Nuovo, fot. W. Jaskólska

Pałac Teodoryka, Sant’Apoliinare Nuovo, fot. W. Jaskólska

Najbardziej znane przedstawienia z głównego pasma dekoracyjnego – pochód dziewic, składających dary Matce Bożej z Dzieciątkiem, i pochód męczenników składających dary Chrystusowi na tronie – pochodzą już z czasów Bizancjum, kiedy to cesarz Justynian zlecił biskupowi Rawenny – Agnello – przerobienie zdobień na bardziej zbliżone do oficjalnej doktryny katolickiego Bizancjum. Nie dotyczy to głównych scen, które zachowano niemal bez zmian – wspomnianych wyżej Matki Bożej z Dzieciątkiem i Trzema Królami oraz Chrystusa na tronie. Co ciekawe, w okresie renesansu Trzem Królom korony zamieniono na frygijskie czapki.

Pochód dziewic, Sant'Apollinare Nuovo, fot. P. Jaskólski

Pochód dziewic, Sant’Apollinare Nuovo, fot. P. Jaskólski

Trzej Królowie z Sant’Apollinare Nuovo, pocztówka

Trzej Królowie z Sant’Apollinare Nuovo, fot. P. Jaskólski

Sama budowla pozbawiona jest jakichkolwiek zabytków ruchomych – jedyne tego typu zabytki w postaci kamiennych steli nagrobnych podziwiać można w przyległym do świątyni atrium. Zabieg ten siłą rzeczy kieruje uwagę zwiedzających na architekturę i dekoracje wnętrza. Dla żądnych szczegółów historycznych i artystycznych, przy wejściu ustawiono dwa automaty, z których za niewielką opłatę w wys. 2 euro posłuchać można audio-przewodnika w czterech językach – podobnie jak w pozostałych opisanych niżej obiektach.

Baptysterium Neona (Ortodoksów)

Znajdujące się tuż przy katedrze i Muzeum Arcybiskupim Baptysterium Neona to najstarszy zabytek Rawenny – powstało prawdopodobnie jako nadbudowa łaźni rzymskiej za czasów biskupa Orso, zmarłego w IV w. n.e. Pierwotnie połączone było z wcześniejszą bazyliką (zburzoną w 1734 r. w celu budowy obecnej katedry) krużgankiem i kilkoma innymi pomieszczeniami, przeznaczonymi dla złożonych rytuałów chrztu, który odbywał się poprzez trzykrotne zanurzenie w basenie chrzcielnym, odbudowanym w XVI w. z oryginalnych elementów z greckiego marmuru i porfiru. Znajduje się on w centrum budynku Baptysterium, tuż pod wspaniale zdobioną kopułą.

Baptysterium Neona, fot. W. Jaskólska

Baptysterium Neona, fot. W. Jaskólska

Jak się jednak okazuje, podziwiane obecnie mozaiki na ścianach i kopule są prawdopodobnie o niemal dwa wieki młodsze od samego budynku. Powstały one na zlecenie biskupa Neona, który nakazał wymianę poprzedniego, kasetonowego sklepienia na kopułę o to on zaplanował cały układ zdobniczy. Główny element całej dekoracji stanowi medalion przedstawiający chrzest Jezusa w Jordanie dokonany przez Jana Chrzciciela. Dookoła przedstawiono 12 Apostołów, podzielonych na grupy prowadzone przez św. Piotra i św. Pawła.

Kopuła w Baptysterium Neona, fot. P. Jaskólski

Kopuła w Baptysterium Neona, fot. P. Jaskólski

Oratorium Sant’Andrea i Muzeum Arcybiskupie

Dużym zawodem był dla nas całkowity zakaz wykonywania fotografii we wnętrzach Muzeum Arcybiskupiego, gdzie znajduje się m.in. wyposażenie bazyliki z czasów biskupa Orso, liczne rzymskie zabytki, a także słynna kaplica św. Andrzeja (Oratorium Sant’Andrea). Samo muzeum nie zachwyca wyjątkowymi rozwiązaniami ekspozycyjnymi, ale za to prezentowane tutaj zabytki wprost zapierają dech w piersiach osobom choć trochę zainteresowanym wczesnym chrześcijaństwem. Marmurowe stele i płyty nagrobne oraz detale architektoniczne czy szaty liturgiczne wprost nikną przy takich arcydziełach jak tron biskupa Maksymiana wykonany z kości słoniowej, kalendarz liturgiczny Wielkanocy na lata 532-626 czy relikwiarz śś. Chirica i Judyty.

Oprócz samych zabytków oczywiście możemy tu poznać historię niemal 2000 lat biskupstwa w Rawennie, jednak brak tu jakiejkolwiek narzuconej narracji – to po prostu kolejne sale, z których każda dotyczy innej tematyki.

Oratorium Sant'Andrea, pocztówka

Oratorium Sant’Andrea, pocztówka

Bez dwóch zdań, największe wrażenie robi Oratorium Sant’Andrea. Była to pierwotnie prywatna kaplica biskupów Rawenny, zbudowana w czasie, gdy rządził Teodoryk – jedyna zachowana do czasów obecnych w niezmienionym kształcie. Już mozaika umieszczona nad drzwiami wejściowymi zaskakuje wyjątkowym motywem – przedstawia ona Chrystusa wojownika, w zbroi i purpurowym płaszczu królewskim. Samą kaplicę zbudowano na planie krzyża greckiego, a sklepienie absydy z ołtarzem ozdobiono krzyżem i rozgwieżdżonym niebem. Z kolei na łukach umieszczono medaliony z podobiznami świętych i męczenników.

Bazylika San Vitale

Moim bezkonkurencyjnym faworytem wśród zabytków, którymi szczyci się Rawenna, jest Bazylika św. Witalisa (Bazylika San Vitale). Według badaczy sztuki wczesnochrześcijańskiej jest to korona wśród zabytków rzymsko-gocko-bizantyjskich. Jej budowę rozpoczęto jeszcze za panowania gockiego, natomiast ostatnie prace ukończono w 548 r., a poświęcenia Bazyliki dokonał biskup Maksymian – ten, którego tron podziwiać można w Muzeum Archidiecezjalnym.

Bazylika San Vitale, fot. W. Jaskólska

Bazylika San Vitale, fot. W. Jaskólska

Co ciekawe, ogromną kwotę 26 tys. sztab złota na budowę świątyni wyłożył pewien złotnik vel bankier, o którym wiemy niewiele więcej ponad jego imię – Julianus Argentarius. To on miał najprawdopodobniej największy wpływ na cały program ideologiczny mozaik zdobiących wnętrze Bazyliki San Vitale, co nie zmienia faktu, że cesarz Justynian miał zapewne niemały wpływ na ich kształt. Najznamienitszym tego przykładem – obok licznych scen ze starego testamentu, dekoracji roślinnych i portretów Chrystusa oraz świętych – jest para portretów, zamieszczonych po obu stronach ołtarza, przedstawiających samego cesarza i jego żonę, Teodorę wraz z orszakami dworzan. To bodaj najsłynniejsze mozaiki świata, reprodukowane w tysiącach książek, pocztówek, plakatów i gadżetów.

Justynian i Teodora strzegą  ołtarza, pocztówka

Justynian i Teodora strzegą ołtarza, pocztówka

Niesłychany efekt daje połączenie prezbiterium, zdobionego bogatymi orientalnymi mozaikami, z freskową dekoracją nawy głównej, stworzoną w XVI w. w stylu barokowym. Jedyne czego nam zabrakło, to ławki dające możliwość ułożenia się w pozycji horyzontalnej, by chłonąć piękno tego kontrastu – nie zapominajmy jednak, że nadal jest to świątynia, w której rozkładanie się na ławkach byłoby bezsprzecznie oznaką braku szacunku.

Dwie zupełnie odmienne epoki - sztuka bizantyjska i barokowa, fot. P. Jaskólski

Dwie zupełnie odmienne epoki – sztuka bizantyjska i barokowa, fot. P. Jaskólski

Przy całym bogactwie barwnych mozaik i malowideł giną odrobinę detale architektoniczne, a są one nie mniej warte podziwu. Godzinami można by się rozwodzić nad lekkością arkad, smukłością kolumn, finezją kapiteli czy wyrafinowaniem zwielokrotnionych łuków. Wnętrze robi niesamowite wrażenie, acz warto zajrzeć tu kilka razy, by uniknąć bólu głowy z nadmiaru bodźców wzrokowych i docenić każdy element Bazyliki.

Główna nawa San Vitale, fot. W. Jaskólska

Główna nawa San Vitale, fot. W. Jaskólska

Wychodząc z Bazyliki San Vitale w kierunku Mauzoleum Galli Placydii, warto jeszcze obejrzeć się za siebie i zwrócić uwagę na monumentalne przypory otaczające świątynie. Wybudowano je w X w., by utrzymać nacisk wszystkich sklepień – dopiero na tym przykładzie widać tak wyraźnie, jak działała taka konstrukcja.

Mauzoleum Galli Placydii

Kontrasty to również dominujące wspomnienia z Mauzoleum Galli Placydii. To przede wszystkim kontrast skromnej bryły niewielkiego budynku z jego przebogatym wnętrzem, ukazującym się oczom zwiedzających zaraz po przejściu przez ciężką storę zawieszoną w drzwiach. Jej podstawowym zadaniem jest ochrona cennych mozaik przed światłem słonecznym, ale dodatkowo mają one tłumić światło, by wywrzeć większe wrażenie ciepłym światłem przenikającym przez alabastrowe płyty osłaniające okna. I tutaj kolejny kontrast z chłodnym, ostrym kolorem rozgwieżdżonego nieba zdobiącego sklepienie kaplicy.

Mauzoleum Galli Placydii, fot. W. Jaskólska

Mauzoleum Galli Placydii, fot. W. Jaskólska

Sklepienie Mauzoleum Galli Placydii, fot. P. Jaskólski

Sklepienie Mauzoleum Galli Placydii, fot. P. Jaskólski

Galla Placydia, która w V w. n.e. zbudowała mauzoleum z przeznaczeniem na miejsce swojego wiecznego spoczynku, była siostrą zachodniorzymskiego cesarza Honoriusza. Jednakże ta niewielka budowla na planie krzyża łacińskiego nigdy nie posłużyła do tego celu, gdyż Galla zmarła w Rzymie i tam też została pochowana. Przed śmiercią zdążyła jednak zostać dwukrotnie wydana za mąż – najpierw za Ataulfa, króla Wizygotów, zamordowanego skrytobójczo podczas kąpieli, a później za Konstancjusza III, późniejszego współcesarza Zachodniego Rzymu. Po śmierci drugiego męża wywalczyła dla ich wspólnego syna, Walentyniana III, tytuł cesarza i przez kilka lat rządziła w jego imieniu jako regentka.

Sarkofag uznawany za grób Walentyniana III, fot. P. Jaskólski

Sarkofag przeznaczony na grób Walentyniana III, fot. P. Jaskólski

We wnętrzu Mauzoleum znajdują się trzy marmurowe sarkofagi, z których środkowy miał służyć Galli Placydii, sarkofag po lewej – Konstancjuszowi, a ten po prawej – Walentynianowi. Tak naprawdę jednak, budynek pełnił przede wszystkim funkcję oratorium dla połączonego z nim pierwotnie kościoła św. Krzyża.

Urodę tego miejsca docenił w 1920 r. muzyk Cole Porter – tutejsze mozaik natchnęły go do napisania jednego z bardziej znanych jego utworów, „Night and Day”.

Baptysterium Arian

Ostatni i najmniejszy zabytek z zewnątrz wygląda całkiem niepozornie. Zbudowano go w V w. n.e. na niewielkim placyku tuż przy Bazylice Świętego Ducha (której niestety nie udało się nam obejrzeć, gdyż była już zamknięta), pełniącej pierwotnie rolę ariańskiej katedry. Co ciekawe, sam budynek znajduje się obecnie ponad 2 m poniżej obecnego poziomu placu, co wynika z jego wielowiekowego użytkowania i nawarstwiania się ziemi i kolejnych poziomów chodników i ulic.

Baptysterium Arian, fot. P. Jaskólski

Baptysterium Arian, fot. P. Jaskólski

Niestety, większość elementów dekoracji wnętrza nie zachowała się do dnia dzisiejszego. Jedyną ich pozostałością (za to najbardziej spektakularną) jest mozaika na sklepieniu. Przedstawia ona – podobnie jak w Baptysterium Neona – scenę chrztu Chrystusa w otoczeniu dwunastu apostołów. Przy czym jedyną bodaj różnicę stanowi Chrystus tronujący między apostołami w przypadku Baptysterium Neona i tron z purpurową szatą – symbolem cielesności i cierpień Zbawiciela.

Najsłynniejsze symbole z rawenneńskich mozaik, pocztówka

Najsłynniejsze detale z raweńskich mozaik, pocztówka

Dojazd:

Do Ravenny najłatwiej dotrzeć pociągiem – jest świetnie skomunikowana z np. Bolonią, która ma tanie połączenia z kilkoma lotniskami w Polsce. Już na miejscu, w pierwszym zabytku można dostać mapkę z zaznaczonymi wszystkimi zabytkami i muzeami. Do każdego z nich można dotrzeć pieszo – to nie jest zbyt duże miasto. Na zwiedzenie prezentowanej wyżej trasy – objętej wspólnym biletem – wystarczył nam jeden (ale cały) dzień.

Godziny otwarcia:

Bazylika San Vitale, Mauzoleum Galli Placydii
1.11 – 28.02: 9:30 – 17:00
1.03 – 31.03: 9:00 – 17:30
1.04 – 30.09: 9:00 – 19:00
1.10 – 31.10: 9:00 – 17:30
20.06 – 5.09: we wtorki i piątki dodatkowo w godz. 21:00 – 23:00 w związku z wydarzeniem „Mosaico di Notte”
25.12: zamknięte

Baptysterium Neona, Bazylika Sant’Apollinare Nuovo, Oratorium Sant’Andrea i Muzeum Arcybiskupie
1.11 – 28.02: 10:00 – 17:00
1.03 – 31.03: 9:30 – 17:30
1.04 – 30.09: 9:00 – 19:00
1.10 – 31.10: 9:30 – 17:30
25.12, 1.01: zamknięte

Baptysterium Arian
Codziennie: 8:30 – 19:30

Ostatnie wejścia 15 min. przed zamknięciem

Ceny biletów:

Bilety łączone – Bazylika Sant’Apollinare Nuovo, Baptysterium Neona, Bazylika San Vitale, Mauzoleum Galli Placydii, Oratorium Sant’Andrea i Muzeum Arcybiskupie – ważny przez 7 dni:
Bilet normalny – 9,50 €
Bilet ulgowy – 8,50 € (studenci, grupy z koncesjonowanymi przewodnikami)

Mauzoleum Galli Placydii: od 1.03 do 15.06 obowiązuje dodatkowa opłata – 2,00 €

Baptysterium Arian: wstęp wolny

Wstęp wolny: dzieci do 10 r.ż., niepełnosprawni z opiekunem, duchowni, żołnierze, dziennikarze, 1 opiekun grupy na każde 20 osób (dla grup szkolnych: na każde 15 osób)

Adres:

Bazylika San Vitale, Mauzoleum Galli Placydii
Via Argentario, 22 – Ravenna

Baptysterium Neona
Piazza Duomo, 1 – Ravenna

Baptysterium Arian
Vicolo Degli Ariani, 1 – Ravenna

Bazylika Sant’Apollinare Nuovo
Via Di Roma, 52 – Ravenna

Oratorium Sant’Andrea i Muzeum Arcybiskupie
Piazza Arcivescovado, 1 – Ravenna

Rezerwacje:
Opera di Religione della Diocesi di Ravenna
48100 Ravenna, P.zza Arcivescovile, 1

tel. 0544 541688
fax 0544 541680
e-mail: info@ravennamosaici.it
http://www.ravennamosaici.it

About Wioleta Jaskólska

Absolwentka Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, założycielka SKN Hanza. Zainteresowana okresem wędrówek ludów i wczesnym średniowieczem, głównie w basenie Morza Bałtyckiego, a także zastosowaniem geodezji w archeologii. Inspektor ochrony zabytków, a w wolnych chwilach nałogowy "zwiedzacz"