Polska, Warszawa – Stacja Muzeum

Stacja Muzeum (dawne Muzeum Kolejnictwa) znajduje się w fantastycznym miejscu – w ścisłym centrum stolicy, na terenie byłego dworca Warszawa Główna. Jest bardzo interesujące, można dowiedzieć się mnóstwa ciekawych informacji, dobrze bawić i załapać pozytywne nastawienie do kolejnictwa. Sprawdziliśmy. Nastawienie nie przechodzi, nawet mimo korzystania z usług PKP…
(Uwaga – relacja pochodzi z jesieni 2013 roku, ale została zmodyfikowana po zmianie Muzeum Kolejnictwa w Stację Muzeum Zaktualizowane są godziny otwarcia, ceny biletów i dane adresowe. Podejrzewam że część ekspozycji też jest aktualna.)
muzeum kolejnictwa (8)

Dworzec Warszawa Główna – dziś Stacja Muzeum, fot. P. Jaskólski

Dworzec Warszawa Główna był niegdyś dworcem towarowym Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Jednak po wojnie stał się tymczasowo głównym dworcem pasażerskim Warszawy. Po zbudowaniu Dworca Centralnego i Dworca Śródmieście,  prowizorka nadal jednak służyła. Ostatni pociąg odjechał stąd w 1997 roku. Dziś jest to doskonały przykład tego, jak natura zawłaszcza przestrzeń porzuconą przez człowieka. Stare, zniszczone perony są siedliskiem bezdomnych kotów. Między szynami wyrastają kilkunastometrowej wielkości drzewa. W poniszczonych budynkach PKP błąkają się bezdomni, a zapomniane mury są rajem dla graficiarzy. Mroczny, postindustrialny, postapokaliptyczny wręcz klimat.

stacja muzeum muzeum kolejnictwa

Opuszczone, zniszczone perony, fot. P. Jaskólski

stacja muzeum muzeum kolejnictwa

Kiedyś „Błękitna fala” i najszybszy pociąg w Polsce. Dziś czeka na odbudowę, fot. P. Jaskólski

stacja muzeum muzeum kolejnictwa (4)

Warszawa Główna – królestwo graficiarzy, fot. P. Jaskólski

Sama idea stworzenia Muzeum Kolejnictwa powstała jeszcze w okresie międzywojennym. Powołano je w 1928 roku, jednak muzeum „włóczyło” się po różnych lokalach tymczasowych i nie miało stałej siedziby. Dopiero po wojnie,  w 1972 roku, zostało na dobre odnowione i uzyskało siedzibę w swoim obecnym miejscu. I w pewnym momencie okazało się że to jest problem. PKP chciało sprzedać te zaniedbane tereny, a Muzeum Kolejnictwa (które podlega pod Samorząd Województwa Mazowieckiego) chciało tu pozostać. Spór spowodował likwidację muzeum i powołanie nowej z tymczasową siedzibą w tym samym miejscu. Tak w 2016 roku powstała Stacja Muzeum.

stacja muzeum muzeum kolejnictwa (1)

Dworzec uchwycony na fotografiach dawniej i dzisiaj, fot. P. Jaskólski

Główna wystawa Stacji Muzeum mieści się w hali głównej dworca. Tam gdzie dawniej były kasy biletowe, dziś można podziwiać historię rozwoju kolejnictwa. Wygląda to jak wielki skarbiec historyka-modelarza: wszędzie widać pociągi, wagony, lokomotywy. Wszystko w niewielkiej skali, jednak doskonale odzwierciedlone. Wystawa jest ułożona chronologicznie – od tych najdawniejszych lokomotyw parowych, a nawet „pociągów” o napędzie konnym, przez coraz doskonalsze konstrukcje, aż do współczesnych szybkich pociągów. Zobaczyć tu również można pierwsze pociągi, jakie pojawiły się na ziemiach polskich. Na planszach przedstawiono kolejno powstające linie kolejowe, choćby „Kolej Warszawsko-Wiedeńską”. Zadziwiają informacje o tym, że linia Warszawa-Skierniewice powstała od zera w 3 lata, podczas gdy sam remont tej samej linii trwa już od dobrych paru lat i jeszcze potrwa…

stacja muzeum muzeum kolejnictwa (3)

Modele najstarszych lokomotyw, fot. P. Jaskólski

stacja muzeum muzeum kolejnictwa (10)

Główna hala dworca Warszawa Główna to w tej chwili raj dla modelarzy, fot. P. Jaskólski

Wielką atrakcją są olbrzymie makiety z pociągami jeżdżącymi po nich. Doskonały wyciągacz monet z kieszeni rodziców, ale i świetne ożywienie statycznej ekspozycji. Są tu bardzo szczegółowo odtworzone budynki, stacje oraz same pociągi. Pojazdy jeżdżą, trąbią, zmieniają tory, wjeżdżają do tuneli. Zresztą, najlepiej zobaczyć to samemu:

W drugiej sali napotkaliśmy liczne pamiątki kolejarskie – mundury, odznaczenia, dokumenty, zdjęcia… Wrażenie robią sztandary zawieszone pod sufitem i rozmieszczone w różnych miejscach całej sali stare zegary dworcowe. Również tu znajdziemy ruchome makiety pociągów. Bardzo ciekawe są plansze prezentujące inne polskie muzea związane z kolejnictwem, np. Muzeum Kolejki Wąskotorowej w Sochaczewie.

stacja muzeum muzeum kolejnictwa (12)

Pamiątki, sztandary, zegary kolejowe, fot.P. Jaskólski

W małej salce obok znajduje się wystawa (wystawka) poświęcona WARSom. Okazuje się, że to nie tylko wagony restauracyjne, ale również wagony sypialne i kuszetki, i restauracje dworcowe. Fantastycznie odtworzono piętrowe miejsca do spania w wagonie sypialnym, jednorazowe przybory toaletowe z różnych lat (oczywiście z logo firmy). Uwagę przykuwają również stare fotografie ukazujące dawne restauracje dworcowe. Najbardziej rzucają się w oczy klapki z „Jana Kiepury” relacji Warszawa – Amsterdam.

stacja muzeum muzeum kolejnictwa (9)

Salka WARS-u, Przedsiębiorstwa Wagonów Sypialnych i Restauracyjnych, fot. P. Jaskólski

Tym co zawiodło nas w Stacji Muzeum są multimedia. W internecie (swoją drogą na świetnej stronie internetowej), na portalach społecznościowych czy na plakatach przed samym wejściem możemy przeczytać o projekcie „Multimedialne Muzeum” – ma być baaardzo multimedialnie.  Jednak na miejscu okazuje się, że interaktywnych eksponatów, a nawet wyświetlaczy jest mało. Właściwie projekt jest chyba dopiero wdrażany. Najfajniejszy eksponat, który zwraca uwagę, to symulator sterowaniem pociągiem – możemy wcielić się w maszynistę i spróbować wyhamować przy peronie. Nie jest łatwo wykonać to zadanie. Jedna rzecz, która zaskakuje: czemu w symulatorze nie ma polskiej trasy, tylko jeździmy po Nagasaki?

muzeum kolejnictwa (2)

Symulator jazdy pociągiem, fot. P. Jaskólski

Pozytywnie zaskoczyła nas – już na samym wejściu do Stacji Muzeum – kasa biletowa, a właściwie biletomat. Takie automaty to rzadkość nie tylko w muzeach, ale również na polskich dworcach. Sympatyczny pracownik poinstruował nas jak wybrać odpowiednie bilety, zapłacić i w którą stronę udać się później. Obok biletomatu – kolejne maszyny, gdzie możemy zakupić pamiątkowe monety. A po przeciwnej stronie doskonale wyposażony sklepik z pamiątkami zarówno dla najmłodszych, jak i dla starszych zwiedzających.

stacja muzeum muzeum kolejnictwa (13)

Biletomaty są rzadkością w polskich muzeach, fot. P. Jaskólski

Największą dostępną atrakcją Stacji Muzeum jest jednak skansen muzealny. Wystawiono tutaj oryginalnie maszyny, które jeździły po polskich torach i po wycofaniu z użytkowania trafiły do muzeum.  Obok siebie stoją leciwe lokomotywy, pamiętające jeszcze czasy pruskie, przedwojenne i powojenne kolosalne parowozy, a także pierwsze elektryczne jednostki. Do niektórych można zajrzeć – stanąć na miejscu maszynisty i z bliska dotknąć wszystkich pokręteł, zegarów i wajch. Pociągi robią niesamowite wrażenie swoją wielkością i zgromadzeniem ich w jednym miejscu. Widać też, że pracownicy muzeum cały czas konserwują te stojące na wolnym powietrzu kolosy – są one odmalowywane, łatane i zabezpieczane przed korozją.

stacja muzeum muzeum kolejnictwa

Zza starych wagonów wystaje Pałac Kultury i Nauki, fot. P. Jaskólski

Niestety nie udało się nam zwiedzić dwóch niewątpliwych atrakcji tego skansenu – Salonki Bieruta i pociągu pancernego. Salonka to ekskluzywny wagon, którym PRL-owscy dygnitarze jeździli po całej Europie. Jej pasażerami byli Bolesław Bierut, Aleksander Zawadzki, Władysław Gomułka, Józef Cyrankiewicz, Piotr Jaroszewicz, a także towarzysze z bratnich krajów socjalistycznych. Wielka szkoda mogliśmy zajrzeć do niej jedynie przez okna, ale jest ona otwierana tylko na specjalne okazje (więcej o Salonce Bieruta – tutaj). Druga z atrakcji, na którą ostrzyliśmy sobie zęby był niemiecki ciężki pociąg pancerny. Od miłego pracownika muzeum dowiedzieliśmy się, że do końca roku będzie w renowacji. [Wrócił! Widzieliśmy zdjęcia – wygląda niesamowicie. Jest to na pewno powód by w nowym roku jeszcze raz odwiedzić skansen muzealny).

stacja muzeum muzeum kolejnictwa (7)

Oryginalne lokomotywy prezentowane w Stacji Muzeum, fot. P Jaskólski

Warto wybrać się do Stacji Muzeum, szczególnie jeśli interesujecie się tematem lub chcecie zabrać dzieci do fajnego miejsca i miło spędzić czas. My spędziliśmy tam ponad 3 godziny – tyle potrzeba, by zwiedzić wystawy, skansen i połazić po okolicznych terenach. Oczywiście, jeśli chcemy zapoznać się ze wszystkim – można dłużej. A jest w czym wybierać, muzeum kolejnictwa organizuje liczne zajęcia dodatkowe – warsztaty, lekcje muzealne i projekcje filmowe. Zdecydowanie polecamy!

Dojazd:

Stacja Muzeum mieści się w bardzo dogodnym miejscu, w samym centrum Warszawy. Tuż obok znajduje się skrzyżowanie kilku większych ulic – Plac Zawiszy. Można tu się dostać:

  • rowerem – na Placu Zawiszy znajduje się najbliższa stacja Veturilo, a przed samym muzeum jest barierka, do której ewentualnie można przypiąć własny rower.
  • samochodem – ul. Towarowa, tuż obok Placu Zawiszy. Pod samym muzeum jest bezpłatny parking.
  • autobusem – linie 127, 128, 158, 159, 175, 504, 517, 521. Przystanek Plac Zawiszy.
  • tramwajem – linie 1, 8, 14, 22, 24, 27. Przystanek Plac Zawiszy.
  • pociągiem – zdecydowanie najbardziej „poprawny” sposób by dostać się do Stacji Muzeum. Wysiadamy na stacji „Ochota”, lub „Ochota WKD”.

Godziny otwarcia:

poniedziałek – niedziela – 9:00 – 18:00

Ostatni zwiedzający mogą wejść na teren ekspozycji 30 minut przed jej zamknięciem.

Ceny biletów:

Bilet normalny – 12,- PLN
Bilet ulgowy – 6,- PLN
Bilet rodzinny – 35,- PLN (2 osoby dorosłe i 3 dzieci)

Dzieci do lat 7 – wstęp bezpłatny.

W poniedziałek wstęp wolny na wystawy stałe i do skansenu.
W przypadku trudnych warunków atmosferycznych skansen jest nieczynny.

Adres:

Stacja Muzeum

ul.Towarowa 3
00-811 Warszawa

tel. (+48) 22 620 04 80
fax. (+48) 22 620 04 80
e-mail: sekretariat@muzkol.pl

www.stacjamuzeum.pl (16.05.2016 – strona w przebudowie)

 

About Paweł Jaskólski

Archeolog, popularyzator nauki, autor licznych warsztatów, pokazów i zajęć edukacyjnych. Od 2009 roku współpracuje z Centrum Nauki Kopernik. Zafascynowany średniowiecznymi miastami, rzemiosłem i zamkami krzyżackimi, co zawdzięcza udziałowi w licznych ekspedycjach archeologicznych na Pomorzu Gdańskim.