Rosja, Kaliningrad – Okręt Podwodny B-413 – Muzeum Światowego Oceanu

W północno-wschodniej części Zalewu Wiślanego, w miejscu gdzie ujście ma rzeka Pregoła, znajduje się Kaliningrad i jego rzeczno-morski port. W latach 1945-1991 był to jedyny nadbałtycki port należący do ZSRR niezamarzający zimą. Z tego właśnie powodu był on jednym z najważniejszych portów pozostających w dyspozycji Wojennej Floty Bałtyckiej ZSRR. Dziś 6,5 kilometra nabrzeży służy głównie celom obsługi handlu morskiego. Jedno z nich zostało jednak zamienione w piękny bulwar, na którym zlokalizowano Muzeum Światowego Oceanu. Częścią muzeum jest owiany tajemnicą okręt podwodny B-413.
Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Muzeum Światowego Oceanu powstało w 1990 roku. Łączy ono funkcje muzeum techniki, muzeum historii naturalnej oraz muzeum historycznego. Na jego ekspozycjach odnajdziemy zarówno faunę i florę morską, etnograficzne zabytki dokumentujące dawne rybołówstwo jak i wystawy związane z dziejami rosyjskiej floty wojennej. Jednym z ciekawszych elementów opowiadających o tym ostatnim zagadnieniu jest Okręt Podwodny B-413, zakotwiczony na stałe przy nabrzeżu Piotra Wielkiego.

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Radzieckie okręty podwodne projektu 641 służyły w marynarce wojennej ZSRR w latach 1958-2000. Ich użytkownikami poza ZSRR była między innymi Libia i Kuba, a także Polska i Indie. Swoje pięć minut w historii współczesnej okręty te odegrały w trakcie kryzysu kubańskiego. Cztery okręty podwodne projektu 641 brały udział w operacji „Anadyr” na Morzu Sargassowym. W trakcie operacji zostały one wykryte przez amerykańskie niszczyciele i samoloty ZOP, które doprowadziły do ich wynurzenia i wycofania się.

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Zacumowany przy nabrzeżu Piotra Wielkiego okręt podwodny B-413 nie ma aż tak skomplikowanej historii bojowej. Zwodowano go w 1968 roku i przydzielono do Wojennej Floty Bałtyckiej ZSRR. Służył w niej do 1999 roku. Po demobilizacji został przekazany do kaliningradzkiego muzeum, gdzie do dziś można go oglądać.

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Okręt podwodny B-413 ma 91.3 m. długości i 8.5 m. wysokości. Po wejściu na okręt kierujemy się do włazu znajdującego się na jego rufie i tam rozpoczynamy zwiedzanie. Już od samego początku niezwykłe wrażenie na „szczurach lądowych” (takich jak ja) robi ciasnota wewnątrz kadłuba. Tego typu okręty zabierały na pokład 80 osób załogi. Miejsca dla marynarzy jest bardzo mało. Zostało wygospodarowane z przestrzeni gdzieś pomiędzy silnikami (dieslowym i elektrycznym), akumulatorami, przedziałami torpedowymi, aparaturą sonarową i radiową oraz stołówką, ambulatorium i mostkiem kapitańskim ukrytym w kiosku.

Życie w tym miejscu, w trakcie misji bojowych, w pełnym zanurzeniu musiało być niezwykle ciężkie. Wyżsi stopniem oficerowie mieli do dyspozycji własne pomieszczenia. Marynarze z kolei spali wszędzie gdzie było to możliwe – małe łóżka o długości 160 centymetrów były poupychane pomiędzy akumulatorami, komorami silnika czy składami torped. Najwygodniejszym miejscem do spania były same wyrzutnie torpedowe, których długość znacznie przekraczała standardy długości łóżka na okręcie podwodnym. Możliwość poznania kulisów życia w takim miejscu to największy plus tego muzeum. Dodatkowo całe wyposażenie łodzi jest oryginalne. To kolejna rzecz, na którą warto zwrócić tu uwagę. Wszystkie mechanizmy, pomocnicze sprzęty, zestawy ratunkowe czy też mapy i książki kodów pochodzą z epoki.

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Dla zwiedzających udostępniony jest prawie cały okręt. Trasa zwiedzania kończy się na dziobie. Po drodze przechodzimy przez siedem komór łodzi, które połączone są wąskimi grodziami. Poszczególne elementy łodzi są opisane tabliczkami w języku rosyjskim i angielskim. Jedynym „odgałęzieniem” na trasie zwiedzania jest wąska drabina prowadząca do kiosku. Warto tam zajrzeć i przyjrzeć się peryskopowi. Cały okręt podwodny zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jeśli zastanawiacie się co poza grobem Immanuela Kanta i pozostałościami twierdzy królewieckiej zobaczyć w Kaliningradzie, to ja bardzo wam polecam nabrzeże Piotra Wielkiego i okręt podwodny B-413.

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Okręt podwodny B-413. Fot. P. Lech

Godziny otwarcia:
10:00 – 18:00 (poniedziałek, środa-niedziela)
Ceny biletów:
Dorosły 250,00 RUB; Studenci 150,00 RUB; Dzieci 100,00 RUB
Dojazd:
Muzeum znajduje się przy bulwarze Piotra Wielkiego 1 (Peter the Great emb. 1, Kaliningrad, Russia; г. Калининград, набережная Петра Великого, 1). Z centrum najlepiej dojechać do Hotelu Kaliningrad (autobusy 37, 49, 77, 80, 87) lub do Centrum Sportowego Młodość (autobus 65).
http://world-ocean.ru/en

About Paweł Lech

Absolwent - Archeolog. Zleceniobiorca Centrum Nauki Kopernik. Blogowania uczył się na silniku wordpress, pracując nad stroną koła naukowego SKN Hanza. Archeologia zawsze jest numerem jeden. Poza archeologią interesuje się muzealnictwem, podróżami, wspinaczką górską (E!5642) i piłką nożną.