Polska, Frombork – Muzeum Mikołaja Kopernika

Frombork to przede wszystkim czar sentymentów i wspomnień. Tylko na Warmii i Mazurach można znaleźć tak urokliwe miasteczka, gdzie czas zwalnia bieg, ludzie się uśmiechają, a natura idealnie współgra z historią.

W 2013 r. obchodzimy 540. rocznicę urodzin i 470. rocznicę śmierci Mikołaja Kopernika i z tej okazji warto byłoby dowiedzieć się czegoś więcej na temat słynnego astronoma oraz miejsca, w którym spędził ostatnie lata życia i gdzie został pochowany (na temat pochówku Kopernika w ostatnich latach toczyła się zażarta dyskusja wśród naukowców, o czym więcej można przeczytać na stronie Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie).

Frombork – Wzgórze Katedralne, fot. W. Rydzyńska

Frombork może być świetnym pomysłem na Majówkę czy inny długi weekend między majem a wrześniem – wtedy wygląda najpiękniej, a kilka dni w zupełności wystarczy na zapoznanie się ze wszystkimi jego atrakcjami.

Pałac Biskupi, fot. A. Wrotek

Niewątpliwie pierwsze kroki należy skierować na Wzgórze Katedralne. Tuż obok katedry mieści się Pałac Biskupi, w którym obecnie funkcjonuje główny oddział Muzeum Mikołaja Kopernika, a dawna dzwonnica gości Planetarium oraz wystawy czasowe. Trzecim elementem Muzeum jest zespół poszpitalny św. Ducha przy ul. Starej oraz zrekonstruowany ogród ziół z niesamowitą atmosferą przyklasztornych herbariów.

Witraże fromborskie i historia Fromborka

Zaraz po zwiedzeniu słynnej katedry polecam obejrzeć przede wszystkim wystawę witraży znajdującą się w Pałacu Biskupim. Pracownicy Muzeum wykonali ogromną pracę polegającą na rekonstrukcji wielu ze zniszczonych podczas ostatnich lat dzieł sztuki szklarskiej, które zdobiły okna świątyni. Wiele z nich rozsypało się dosłownie w drobny pył, więc nic dziwnego, że prace rekonstrukcyjne trwają nadal już od 1995 roku. Ze względu na stan zachowania oryginałów, nie mogły one wrócić na swoje właściwe miejsce i są prezentowane w warunkach muzealnych. Bardzo zresztą wygodnych – w ten sposób okna, które pierwotnie można było podziwiać jedynie z dystansu, są dostępne dla wszystkich zainteresowanych, a w dodatku doskonale podświetlone, więc wczesny zmierzch czy deszczowa pogoda nie wpływają na jakość doznań artystycznych. Z niemal 1000 kwater witrażowych – autorstwa takich mistrzów jak Oidtmann z Linnich, Machhausen, Redner i Seiler – zachowało się w katedrze niecałe 100, natomiast fromborscy muzealnicy (we współpracy z wrocławską pracownią Sławomira Oleszczuka) odtworzyli do chwili obecnej 60 kwater składających się na jedyną w kraju kolekcję XIX- i XX-wiecznych witraży sakralnych.

Witrażowa stłuczka, fot. W. Rydzyńska

Witraż fromborski, fot. W. Rydzyńska

Kolekcję witraży fromborskich wzbogacają dodatkowo witraże z widokami miast warmińskich, pochodzące z budynku Starostwa Powiatowego w Braniewie. Pierwotnie tamtejszą salę posiedzeń zdobiło 6 takich okien, ale wojenną zawieruchę przetrwały tylko 3, przedstawiające Pieniężno, Frombork i Ornetę. Do Muzeum Mikołaja Kopernika przekazał je burmistrz Braniewa w 2002 roku, po ich demontażu w wyniku pożaru z lat 80.

Witraż braniewski z panoramą Fromborka, fot. W. Rydzyńska

Historia Fromborka skondensowana do gablot, fot. A. Wrotek

W salach prezentujących witraże fromborskie i witraże braniewskie znajdują się również eksponaty pozyskane podczas odgruzowywania miasta po II wojnie światowej i prowadzonych tutaj przez wiele lat wykopalisk. Na uwagę zasługują zarówno dokumenty, jak i przedmioty związane z życiem codziennym mieszkańców miasteczka – od solniczek, przez odzież i pieczęcie pocztowe aż po piec kaflowy. Również tutaj – w niewielkiej mierze zawitały nowinki multimedialne w postaci rzutnika prezentującego zapętlone zdjęcia i ryciny przedstawiające dawny Frombork. Największe wrażenie robi jednak cichutka muzyka klasyczna w tle, idealnie nawiązująca do koncertów muzyki organowej, z których słynie miasto, a jednocześnie budująca relaksujący nastrój u zabieganych turystów, co pozwala skupić się na poznawaniu kolejnych ciekawostek z życia Fromborka i jego najbardziej znanego mieszkańca…

Pracownia Kopernika?, fot. W. Rydzyńska

Pieczęcie, pieczątki i inne akcesoria pocztowe, fot. A. Wrotek

„Mikołaj Kopernik – życie i dzieło”

Standardowa wizja Kopernika…, fot. W. Rydzyńska

…i wizja trochę mniej standardowa, fot. P. Jaskólski

Najważniejszą częścią Muzeum pozostaje oczywiście postać i osiągnięcia Mikołaja Kopernika. Na wystawie znalazły się zarówno jego dzieła oraz przyrządy, którymi się posługiwał (lub ich rekonstrukcje), jak i bogaty zbiór podobizn astronoma – od rycin, przez obrazy znanych mistrzów aż po popiersia i rzeźby. Z tych ostatnich największa nie zmieściła się w murach Pałacu Biskupiego – stoi ona na głównym placu miasta, u stóp Wzgórza Katedralnego i wpatruje się w wody Zalewu Wiślanego. Generalnie jednak zwiedzający szybko przemykają przez tę salę. Może dlatego, że niczym nie wykracza ona poza ciasne ramy nakreślone przez bycie wystawą biograficzną (oczywiście poza wspomnianym już pomnikiem…). W bardzo ciekawy sposób zaprezentowano tutaj różnorodną działalność Mikołaja Kopernika – jako astronoma, ekonomisty, lekarza, ekonomisty, administratora… Mało kto wie o innych jego przedsięwzięciach poza astronomią. Uwagę zwraca przede wszystkim rekonstrukcja astrolabium umieszczona pod gigantyczną mapą nieba oraz prace i rękopisy Kopernika. Większość z nich niestety została wywieziona do bibliotek szwedzkich podczas słynnego potopu (więcej o odzyskiwaniu tych zbiorów można przeczytać w innym naszym wpisie tutaj).

Astrolabium, fot. W. Rydzyńska

Pomnik Kopernika autorstwa Mieczysława Weltera, 1973, fot. W. Rydzyńska

Z tematem badań, które prowadził Kopernik, mieści się również ekspozycja „Astronomia w nawigacji i geodezji”. Prezentowane tu są wieki tych nauk w formie przyrządów stosowanych do nawigowania i mierzenia od pierwszych zainteresowań ludzi tym tematem, aż po współczesność… niemal. Miłym akcentem byłoby wprowadzenie kilku bardziej nowoczesnych elementów, jak choćby elektroniczne urządzenia GPS czy teodolit laserowy. Niewątpliwie jednak przekraczają one możliwości budżetowe regionalnego muzeum, nad czym pozostaje tylko ubolewać.

Teodolit z XVIII w., fot. W. Rydzyńska

Fantastycznym pomysłem jest za to projekt Parku Astronomicznego Muzeum Mikołaja Kopernika, „w którym będzie można obserwować obiekty na niebie przy pomocy takich instrumentów astronomicznych, jakimi posługiwali się astronomowie od XVI w. po dzień dzisiejszy”. Projekt współfinansowany ze środków UE ma zostać zrealizowany do 2014 roku i zakłada m.in. rekonstrukcję instrumentarium Kopernika, a także kilkunastu innych przedmiotów, przy użyciu których będzie można zaobserwować na przykład plamy na słońcu – bez użycia teleskopu. Park Astronomiczny powstaje na terenie fromborskiego obserwatorium na Górze Żurawiej, znajdującego się w zarządzie Muzeum Mikołaja Kopernika. Pomysłowi osobiście przyklaskuję i już nie mogę doczekać się efektów!

Pałac Biskupi – podobnie jak Dzwonnica, o której poniżej – gości również wystawy czasowe, których historię można znaleźć na stronie internetowej Muzeum Mikołaja Kopernika. My mieliśmy okazję obejrzeć dokładniej wystawę „Mors ianua vitae” dotyczącą tematyki śmierci i zwyczajów pogrzebowych. Naszą relację, zdjęcia i wrażenia znajdziecie we wpisie tutaj.

Dzwonnica

Tymczasem pozostaje zadowolić się wizytą w Planetarium, które mieści się w przyziemiu Dzwonnicy, znanej również jako Wieża Radziejowskiego. Jak przeczytać możemy na stronie Muzeum: „Wyposażone w aparaturę firmy Carl Zeiss wyświetla na kopule o średnicy 8 m obrazy nieba widoczne z dowolnego miejsca na Ziemi, pory dnia i roku. Przedstawia na sztucznym niebie drogę Słońca, planet, komet i sztucznych satelitów oraz obrazy ponad 6000 gwiazd”. Brzmi to niezwykle obiecująco, lecz intelektualnej rozrywce nie sprzyja trafienie na pokaz przeznaczony dla grupy wiekowej innej niż byśmy tego oczekiwali. Warto dowiedzieć się wcześniej w kasie, jaki będzie temat pokazu na konkretną godzinę, aby nie trafić na pokaz przeznaczony dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym, z którego nie da się dowiedzieć nic poza położeniem Wielkiej Niedźwiedzicy. Choć również pokazy „dla wszystkich” nie są zbyt wysublimowane. Z pewnością warto obejrzeć niebo w miasteczku, gdzie swoich odkryć dokonywał słynny kanonik, jednak nie ma czego żałować, jeśli dopadnie kogoś brak czasu czy kilku drobnych monet w portfelu.

Dzwonnica, fot. A. Wrotek

Prócz Planetarium, Dzwonnica mieści również Wahadło Foucoulta, służące do obrazowania ruchu wirowego ziemi, a także wystawy czasowe. Na deser koniecznie trzeba wejść na taras widokowy Wieży po długich, kręconych schodach. Niemal wszystkie zdjęcia katedry fromborskiej, jakie dotąd widzieliście, robione są właśnie z tego miejsca. Nie bez powodu – widok rzeczywiście zapiera dech w piersiach!

Katedra fromborska – widok z dzwonnicy, fot. W. Rydzyńska

Szpital Św. Ducha i Kaplica św. Anny

Po dokładnym obejrzeniu wystaw, które mieści Pałac Biskupi, można zrobić sobie krótką przerwę na bardziej współczesne nam klimaty w Izbie Dziedzictwa Kulturowego Warmii, zlokalizowanej w parowozowni przy obecnej siedzibie biskupa. Stamtąd udajemy się w dół ul. Katedralnej do Szpitala Św. Ducha.

Schodząc ze Wzgórza Katedralnego należy szukać białego budynku z iglicą, fot. W. Rydzyńska

Wnętrze Kaplicy, fot. W. Rydzyńska

Zabudowania zespołu poszpitalnego z kaplicą św. Anny to oddzielny element Muzeum Mikołaja Kopernika, goszczący Dział Historii Medycyny z wystawami: „Naczynia aptekarskie XVI – XX w.” oraz Warmińska rzeźba i malarstwo XVII – XVIII w.”. Pierwsze w oczy rzucają się najcenniejsze, oryginalne elementy dawnego szpitala – malowidło ścienne z Sądem Ostatecznym oraz odkrywka archeologiczna prezentująca hypokaustum, czyli ogrzewanie podłogowe służące szpitalnej łaźni w XV w. Tutaj, podobnie jak w katedrze, uderzające jest dostrzeżenie kolorów i odcieni gotyku, który wbrew popularnym wyobrażeniem nie był biały ani ceglany, a właśnie kolorowy i udekorowany setkami malowideł. Największą część wystawy w tym budynku zajmują bogate zbiory przyrządów i naczyń medycznych – najstarsze pochodzą z XVI w. To ponad 160 eksponatów pochodzących z wykopalisk we Fromborku i w Elblągu.

Sąd ostateczny, fot. W. Rydzyńska

Hypokaustum, fot. A. Wrotek

Szpitala strzegą anieli, fot. A. Wrotek

Wystawa w bocznych pomieszczeniach Szpitala, fot. A. Wrotek

Magazynek aptekarza, fot. A. Wrotek

Jednym z najcenniejszych przedmiotów zgromadzonych w zbiorach szpitala jest „Zielnik Simona Syreniusa”, który niejako zaprasza gości do odwiedzenia tutejszego herbarium, odgrodzonego ceglanym murem od reszty świata. Uporządkowany układ ogrodu i jego specyficzny mikroklimat stwarzają nieodparcie nastrój historycznych założeń klasztornych, dając jednocześnie możliwość uprawy niektórych roślin typowych dla klimatu śródziemnomorskiego. Przeważają tu jednak znane wszystkim z przydomowych ogródków, łąk i trawników swojskie roślinki, o których często nie miałam pojęcia, że służą również jako lekarstwa.

Herbarium idealnie wkomponowuje się w architekturę Szpitala, fot. P. Jaskólski

Wejście do ogrodu zielnego, fot. W. Rydzyńska

Nie jest to typowy ogród botaniczny, gdzie sadzi się rośliny według ich rodzin. Początkowo twórcy mieli zamiar zgrupować zioła według ich lekarskiego przeznaczenia, jednak w trakcie prac ogrodniczych znacznie poszerzono listę nasadzonych gatunków o warzywa, zboża i rośliny ozdobne. Dzięki temu założenie bardziej przypomina samowystarczalne zaplecza średniowiecznych klasztorów, a jednocześnie spełnia jeszcze lepiej swoją rolę edukacyjną, gdyż każda najdrobniejsza bylina została skrupulatnie oznaczona zarówno swoją nazwą zwyczajową, jak i łacińską taksonomią. Większość zwiedzających zapewne nigdy nie miało okazji zobaczyć, jak wygląda znany z wiersza Tuwima pasternak czy tajemnicza skorzonera, będące niegdyś ważnym elementem posiłków.

Jeden z wielu uroczych zakątków, fot. W. Rydzyńska

Lwia paszcza – Antirrhinum majus, fot. W. Rydzyńska

Krótko mówiąc: Muzeum we Fromborku, choć małe i bynajmniej nie najbardziej nowoczesne, dostarcza mnóstwa wrażeń. Bogate i unikatowe zbiory zaprezentowane są w sposób zwykle najlepiej oddający ich wartość i zalety. Warto pokusić się o odwiedzenie wszystkich oddziałów, z których najmniej znany, za to najbardziej zaskakujący, jest ogród zielny, który zachwyci wielbicieli fitolecznictwa, miłośników romantycznej atmosfery jak i przeciętnych zwiedzających. Zwłaszcza rodziny z dziećmi bawią się tutaj doskonale, podobnie jak w planetarium. Godnym uwagi jest również fakt niesamowitej fotogeniczności całego założenia – niemal każde zdjęcie wychodzi tu piękne.

Dojazd:

Do Fromborka najłatwiej dotrzeć samochodem od strony Elbląga lub Braniewa. Z obu tych miast kursują również autobusy PKS Elbląg. PKS-em można tu dojechać także z Gdańska, Pasłęka, Bartoszyc i Węgorzewa. W sezonie letnim ogromną atrakcją może być podróż do Fromborka tramwajem wodnym przez Zalew Wiślany z Krynicy Morskiej lub z Piasków (Żegluga Gdańska i Tramwaj Wodny).

Samo Muzeum mieści się na Wzgórzu Katedralnym, którego nie sposób nie zauważyć z każdego miejsca w mieście…

Godziny otwarcia:

Pałac Biskupi

1.09 – 30.04: wtorek – niedziela 9:00 – 16:00
1.05 – 31.08: wtorek – niedziela 9:00 – 16:30

Dzwonnica

1.09 – 30.04: poniedziałek – niedziela 9:30 – 16:00
1.05 – 31.08: poniedziałek – niedziela – 9:30 – 17:00

Szpital św. Ducha

1.09 – 30.04: wtorek – sobota 9:00 – 16:00
1.05 – 31.08: wtorek – sobota 9:30 – 17:00

Planetarium

czynne codziennie

1.09 – 30.04:
seanse stałe: 10:40, 12:20, 14:00, 15:40
seanse dodatkowe: 9:50, 11:30, 13:10

1.05 – 31.08:
seanse stałe: 9:50, 11:30, 12:20, 14:00, 15:40, 16:30
seanse dodatkowe: 10:40, 13:10, 14:50

Ceny biletów:

Pałac biskupi

Bilet normalny – 6,- PLN
Bilet ulgowy – 3,- PLN

Szpital św. Ducha

Bilet normalny – 6,- PLN
Bilet ulgowy – 3,- PLN

Dzwonnica

Bilet normalny – 8,- PLN
Bilet ulgowy – 5,- PLN

Planetarium

Bilet normalny – 10,- PLN
Bilet ulgowy – 6,- PLN

W piątki obowiązuje wstęp bezpłatny na wystawy stałe.

Adres:

Muzeum Mikołaja Kopernika

ul. Katedralna 8
14-530 Frombork
tel. 55 244 00 71
e-mail: frombork@frombork.art.pl

www.frombork.art.pl

About Wioleta Jaskólska

Absolwentka Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, założycielka SKN Hanza. Zainteresowana okresem wędrówek ludów i wczesnym średniowieczem, głównie w basenie Morza Bałtyckiego, a także zastosowaniem geodezji w archeologii. Inspektor ochrony zabytków, a w wolnych chwilach nałogowy "zwiedzacz"