Polska, Działdowo – Interaktywne Muzeum Państwa Krzyżackiego

Rozbijając się po Warmii i Mazurach, łatwo było zauważyć, że w tutejszych muzeach ewidentnie brakowało akcentów krzyżackich. A przecież w zasadzie to właśnie Krzyżacy „wypromowali” ten region. Miło nam zaanonsować, że właśnie ta luka została zapełniona przez Interaktywne Muzeum Państwa Krzyżackiego, którym może się poszczycić Działdowo.

Muzeum w Działdowie, które zostało otwarte w sierpniu 2013 roku, wydawało nam się idealnym pomysłem na krótki przystanek na trasie między Warszawą a Polską Północną (w naszym przypadku – Elblągiem). Przystanek okazał się dłuższy niż myśleliśmy, ale również dużo bardziej satysfakcjonujący. To rzeczywiście świetne muzeum do „zahaczenia po drodze” ze względu na świetną lokalizację (od krajowej „siódemki” to max 20 km). Co ważne, w tym przypadku nie ma znaczenia ani pora roku, ani warunki pogodowe, więc idealnie zapełni deszczowy dzień w przerwie między rekreacją na świeżym powietrzu. Na wjeździe Działdowo wita turystów potężnymi murami zamku krzyżackiego, niestety, rzadko dostępnego do zwiedzania. Za to z zewnątrz można oglądać go bez ograniczeń.

Działdowo - Zamek Krzyżacki

Zamek krzyżacki w Działdowie, fot. P. Jaskólski

Samo Muzeum zlokalizowano w budynku dawnego ratusza, specjalnie na ten cel przebudowanego i zrewitalizowanego. Budynek swoimi początkami sięga XIV wieku, wiążąc się nieodłącznie z historią Działdowa jako grodu leżącego na granicy terenów pruskich i mazowieckich. Wielokrotnie rujnowany wojnami i pożarami, ratusz swój obecny kształt zawdzięcza odbudowie z lat 20. XX wieku, którą przeprowadzono po I wojnie światowej.

Ziemia sasińska (pruska ziemia plemienna, na której obszarze założone zostało Działdowo), przez swoje przygraniczne położenie stała się kością niezgody między Państwem Zakonnym a Królestwem Polskim. Ostatecznie Działdowo znalazło się w granicach krzyżackich, ale – co ciekawe – w okresie dwudziestolecia międzywojennego, jako jedyne miasto mazurskie, leżało w granicach Rzeczypospolitej Polskiej.

Muzeum - dawniej Ratusz Miejski Działdowa, fot. P. Jaskólski

Muzeum – dawniej Ratusz Miejski Działdowa, fot. P. Jaskólski

Nie da się zaprzeczyć, że Państwo Krzyżackie odegrało niebagatelną rolę w rozwoju ziem pruskich. Stąd tez dziwił do tej pory brak poświęconych mu jednostek muzealnych na tych terenach. Niestety, trudna historia relacji polsko-krzyżackich i polsko-niemieckich położyła się cieniem na wszelkich dociekaniach naukowych i rozważaniach dotyczących okresu krzyżackiego. Stąd też doniosłym wydarzeniem dla tej tematyki stało się otwarcie pierwszego w Polsce Muzeum Państwa Krzyżackiego, które – jak się wydaje – swoją rolę rejestratora i przekaźnika bezstronnej wiedzy na ten temat pełni wyjątkowo rzetelnie i skutecznie, a co w dzisiejszych czasach bodaj najważniejsze – atrakcyjnie!

Hasło „interaktywne” w nazwie muzeum w pierwszej chwili napawało nas sceptycyzmem – nieraz już zdarzyło nam się być zawiedzionymi nieudaną próbą stworzenia interaktywnych eksponatów. Tym razem jednak mile nas zaskoczono. Nie da się ukryć, że twórcy Muzeum w Działdowie czerpali z najlepszych wzorców.

Plansze w sali z "mapą" i "gra w Grunwald", fot. P. Jaskólski

Plansze w sali „z mapą” i „gra w Grunwald”, fot. P. Jaskólski

Przede wszystkim ogromne wrażenie robi sala z mapą Państwa Krzyżackiego w podłodze oraz ekranami prezentującymi poszczególne zagadnienia związane z tematyką krzyżacką – od najsłynniejszych postaci z czasów istnienia Zakonu aż po menu krzyżackich uczt rodem z powieści Sienkiewicza. Co do tych ostatnich: nie uwierzycie, jak wyszukane to były potrawy! Bobrowe ogony i niedźwiedzie łapy to dopiero początek… Każde zagadnienie opatrzono oczywiście odpowiednio dobranymi rycinami i fotografiami, co stanowi ich idealną ilustrację.

"Kosmiczne" multimedia w muzeum, fot. W. Jaskólska

„Kosmiczne” multimedia w muzeum, fot. W. Jaskólska

Oprócz „standardowych” ekranów multimedialnych, twórcy ekspozycji w Działdowie postarali się również o takie nowinki technologiczne, jak symulator machin oblężniczych, które można obejrzeć w trójwymiarze, obracając wybraną płytką ze zwykłym rysunkiem, czy też interaktywne okulary 3D. Okulary niestety – jak na nasz gust – działały  zbyt chaotycznie i spowodowały jedynie ból głowy, co wynikać może albo z niedopracowania narzędzia, albo z nieprzyzwyczajonego do takich nowinek wzroku. Zachwyciła nas jednak rekonstrukcja bitwy pod Grunwaldem, zaprezentowana na wielkim ekranie w formie stołu, stanowiącym połączenie komputerowej gry strategicznej z planszami do planowania bitew żywcem zapożyczonymi od średniowiecznych dowódców. W tle oczywiście filmy – zarówno te dokumentalne, jak i fabularne.

To już chyba "tradycyjna" forma wystawiennicza..., fot. W. Jaskólska

To już chyba „tradycyjna” forma wystawiennicza…, fot. W. Jaskólska

W Muzeum w Działdowie nie brakuje oczywiście także bardziej „standardowych” eksponatów. Nadal zachwycają mnie genialne w swej prostocie makiety i manekiny w strojach historycznych – nic tak nie przemawia do wyobraźni jak dobrze odziany manekin. Strzałem w dziesiątkę okazały również prawdziwe nasiona i zioła, które w czasach krzyżackich gościły w każdej szanującej się kuchni i apteczce. Woreczki czy suszone pędy w połączeniu z krótkimi opisami i rycinami świetnie ilustrowały jeden z bardziej oryginalnych aspektów życia codziennego.

...i mniej tradycyjna forma - komiks, który urzeka, fot. P. Jaskólski

…i mniej tradycyjna forma – komiks, który urzeka, fot. P. Jaskólski

Sprawdzony hit - klocki z pocztówkami, fot. P. Jaskólski

Sprawdzony hit – klocki z pocztówkami, fot. P. Jaskólski

Ze wszystkich sal na piętrze Muzeum najbardziej urzekł nas zakątek przeznaczony dla dzieci i młodzieży. Znaleźliśmy tam monitor, który zajął nas na dłuższy czas. Prezentowano na nim autorski komiks oparty na kanwie związanej z Działdowem legendy – fabuły nie będziemy Wam zdradzać, ale sam pomysł przedstawienia legendy w tak atrakcyjnej graficznie i jednocześnie porywającej formie… To jest to! Zastanawia nas tylko, czy taki eksponat budzi zainteresowanie wśród najtrudniejszego chyba odbiorcy, jakim jest młodzież gimnazjalna…

Drugi fantastyczny pomysł to trójwymiarowe puzzle z przedwojennymi widokami Działdowa. Spotkaliśmy się już z czymś takim na praskich Hradczanach, natomiast w polskich muzeach to raczej nowość – a szkoda, bo jest to i proste, i przyjemne, i pozwala w atrakcyjnej formie zaprezentować widokówki, które – zawieszone na ścianie – nie zwróciłyby niczyjej uwagi.

Muzealny hit - każdy może być średniowieczny, fot. IMPK

Muzealny hit – każdy może być średniowieczny, fot. IMPK

A na deser – rzecz ciesząca nas w każdym muzeum: multimedialna pamiątka. Mieliśmy okazję zobaczyć to już w różnych formach. Muzeum w Działdowie zdecydowało się na wyświetlaną na ekranie „makietę” średniowiecznej postać. Dzięki kamerce można wstawić do niej własną twarz, cyknąć fotkę i przesłać na własnego maila. Kilka wersji graficznych do wyboru zajęło nas na dobre kilkanaście minut.

Wybór zabytków z czasów krzyżackich, fot. W. i P. Jaskólscy

Wybór zabytków z czasów krzyżackich, fot. W. i P. Jaskólscy

Żeby nie przesładzać, musimy też tutaj dodać kapkę dziegciu. Jedynym niemile zaskakującym elementem całej ekspozycji była, moim zdaniem mało udana, prezentacja oryginalnych zabytków. Pełnią one w Muzeum w Działdowie jedynie rolę ilustracji, dodatkowego „gadżetu”, w dodatku wplecionego nie w tych miejscach, gdzie należałoby ich oczekiwać. Owszem – są to fantastyczne eksponaty (wypożyczone specjalnie w tym celu z innych jednostek z całego regionu, bo przecież nowemu muzeum dosyć ciężko o własne zbiory), zaprezentowano je w oryginalnych gablotach, na odpowiednim tle i ze świetnym oświetleniem, ale brakowało im połączenia z narracją w głównej części wystawy – przy okazji ekranu z przepisami kulinarnymi, aż się prosiło o mini-rekonstrukcję zastawionego stołu z oryginalnymi naczyniami, eksponaty militarne świetnie by pasowały w sali dotyczącej bitwy pod Grunwaldem, a skarb monet przy ekranie dotyczącym podatków.

Jestem również zwolenniczką przedstawiania zabytków w ich naturalnym otoczeniu, zamiast ustawionych pod linijkę (czy nawet artystycznie upozowanych) w gablotach. Jasne, że nie zawsze to możliwe, ale tutaj coś, co powinno tchnąć życie w wystawę, niknie w wśród gąszczu informacji. Zrozumiałe jest, że archeologia dla czasów krzyżackich jest tylko uzupełnieniem wiedzy historycznej. Zrozumiałe jest również położenie nacisku na inną niż tradycyjna formę wystawienniczą reprezentowaną przez Muzeum w Działdowie. Jednak traktowanie „po macoszemu” prawdziwych świadków historii budzi smutek i żal z niewykorzystanego potencjału.

 

Mimo tego ostatniego mankamentu (bardzo drobnego w gruncie rzeczy – nie zrozumcie tego jako zarzutu!), Muzeum w Działdowie to nasz hit, jeśli chodzi o nowe muzea w Polsce. Największą jego zaletą jest skupienie się na konkretnym zagadnieniu, co  (jeśli chodzi o muzea historyczne czy archeologiczne) jest w naszym kraju nadal dość rzadkie. Po drugie – przedstawienie zagadnienia budzącego spory i emocje w sposób wyważony, wszechstronny i skłaniający do dyskusji – z tego autorzy ekspozycji wywiązali się na medal! Po trzecie zaś – ludzie z pasją. Po raz kolejny mieliśmy okazję przekonać się, że ŻADEN – nawet najdoskonalszy – eksponat nie jest w stanie zastąpić przewodnika, który autentycznie pragnie podzielić się swoją wiedzą z gośćmi. Nie bez znaczenia jest tutaj również ogromny patriotyzm lokalny takiej osoby. Serdecznie dziękujemy przemiłemu przewodnikowi za oprowadzenie nas po tym fenomenalnym miejscu!

Dojazd:

Do Działdowa najłatwiej jest dojechać samochodem. Z Warszawy należy kierować się drogą krajową nr 7 i zjechać w Mławie na drogę nr 544. Z autostrady A1 należy zjechać na Brodnicę i również kierować się na drogę nr 544. Z Dworca PKP/PKS należy kierować się na południe ulicą Marii Curie-Skłodowskiej i skręcić w lewo w ulicę Poprzeczną. Muzeum mieści się w budynku w centralnym miejscu placu, na który trafimy.

Godziny otwarcia:

Wtorek – Piątek: 10:00 – 17:00 (ostatnie wejście o godz. 16:00)
Sobota: 10:00 – 16:00 (ostatnie wejście o godz. 15:00)
Niedziela – Poniedziałek i święta: nieczynne

Dzieci poniżej 14 lat są wpuszczane do Muzeum tylko z opiekunami.

Ceny biletów:

Wstęp bezpłatny

Dla grup powyżej 6 osób istnieje możliwość rezerwacji on-line lub telefonicznie.
Grupy powyżej 10 osób mają obowiązek rezerwacji.

Adres:

Interaktywne Muzeum Państwa Krzyżackiego
pl. Mickiewicza 43
13-200 Działdowo

tel. 23 697 76 30
e-mail: impk@dzialdowo.pl
http://muzeum.dzialdowo.pl

About Wioleta Jaskólska

Absolwentka Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, założycielka SKN Hanza. Zainteresowana okresem wędrówek ludów i wczesnym średniowieczem, głównie w basenie Morza Bałtyckiego, a także zastosowaniem geodezji w archeologii. Inspektor ochrony zabytków, a w wolnych chwilach nałogowy "zwiedzacz"