Szkocja, Roslin – Kaplica Rosslyn

Templariusze i Święty Graal. Tajemnicze rzeźby. Monumentalne plany, które nigdy nie zostały zrealizowane i nawiązania do masonów… Takie rzeczy zawsze pobudzają wyobraźnię. Nic dziwnego więc, że Kaplica Rosslyn przyciągała takich romantyków jak Robert Burns, Sir Walter Scott czy William Wordsworth (który podobno napisał tu jeden z sonetów, chroniąc się przed burzą). Swoje kroki skierowała tutaj też królowa Wiktoria, a Dan Brown uczynił z Rosslyn kluczowe miejsce dla swojej najsłynniejszej powieści, „Kod da Vinci”. Co to miejsce ma w sobie? Musicie zobaczyć sami!
Kaplica Rosslyn, fot. W. Jaskólska

Kaplica Rosslyn, fot. W. Jaskólska

Kaplica Rosslyn została ufundowana w w 1446 lub 1456 r., prawdopodobnie na miejscu dawnego zamku, przez Williama Sinclaira, Earla Caithness. Docelowo miała to być znacznie większa kolegiata św. Mateusza (dzisiejsza kaplica to jedynie chór ponad wcześniejszą tzw. Dolną Kaplicą), choć oryginalne plany się nie zachowały, więc zamierzenia twórców pozostają w sferze spekulacji. Po śmierci fundatora zarzucono projekt wybudowania 90-metrowej nawy z transeptem. Choć ten fakt dla wprawnego oka jest zauważalny od razu, kaplica z zewnątrz i tak sprawia monumentalne wrażenie. Kaplica została opuszczona po szkockiej reformacji w XVI w. i popadała przez następne wieki w ruinę. Dopiero wizyta królowej Victorii zmieniła losy Rosslyn. Władczyni zażyczyła sobie, aby obiekt poddać renowacji i zachować dla kraju, co wypełniali kolejni Earlowie Rosslyn. Jeden z nich, Francis Robert St Clair-Erskine, zażyczył sobie, aby go pochować na gruntach przylegających do świątyni, a jego neogotycki nagrobek podziwiać można tutaj do dziś. Obecnie w kaplicy odbywają się regularne nabożeństwa oraz śluby, dlatego przed wizytą koniecznie sprawdźcie aktualności, jeśli chcecie uniknąć trudności w zwiedzaniu.

Pomnik ku czci Francisa Roberta St Clair-Erskine'a oraz jego żony, Blanche, fot. W. Jaskólska

Pomnik ku czci Francisa Roberta St Clair-Erskine’a oraz jego żony, Blanche, fot. W. Jaskólska

Zwiedzanie zaczyna się od pawilonu muzealnego, otwartego w 2012 r. dzięki staraniom The Rosslyn Chapel Trust. Znajdują się tutaj kasy, sklepik oraz – przede wszystkim – multimedialne eksponaty prezentujące etapy i historię powstawania tej słynnej budowli. Co ciekawe, wiele eksponatów dostępnych jest również w języku polskim. Nas urzekły przede wszystkim wyświetlane na blacie (niczym prawdziwe plany) poszczególne fazy budowlane. Dopiero na nich widać, jak wielki wysiłek włożono w powstanie tego obiektu.

Kaplica Rosslyn i Visitor Centre, fot. P. Jaskólski

Kaplica Rosslyn i Visitor Centre, fot. P. Jaskólski

Informacje o Rosslyn w dowolnej wersji językowej, fot. W. Jaskólska

Informacje o Rosslyn w dowolnej wersji językowej, fot. W. Jaskólska

Wnętrze Kaplicy Rosslyn w multimedialnej prezentacji, fot. P. Jaskólski

Wnętrze Kaplicy Rosslyn w multimedialnej prezentacji, fot. P. Jaskólski

Jak budowano kaplicę, fot. P. Jaskólski

Jak budowano kaplicę, fot. P. Jaskólski

Kącik dziecięcy, fot. P. Jaskólski

Kącik dziecięcy, fot. P. Jaskólski

Już na wstępie (kiedy niestety jeszcze nie wiadomo, co jest ważne i co warto kupić), trafiamy na wyjątkowo bogaty sklepik muzealny. Znajdziecie tu pamiątki na każdą kieszeń, trochę ekologicznych wyrobów lokalnych, a także książeczki dla dzieci o Kaplicy i templariuszach w wersji opowiedzianej przez miejscowego Kota Williama, którego później mieliśmy okazję spotkać wylegującego się na ławce w Kaplicy. Fundacja prowadzi również sklep on-line, więc możecie go na szczęście odwiedzić po powrocie do domu.

Muzealny sklepik, fot. P. Jaskólska

Muzealny sklepik, fot. P. Jaskólski

Po wyjściu z pawilonu trafiamy na dziedziniec niemal bez przerwy oblegany przez fotografujących obiekt turystów. Ale spokojnie! Kaplica Rosslyn dużo lepiej prezentuje się od drugiej strony, gdzie fotografów jest już znacznie mniej. Niestety, takie fotograficzne rozpasanie ma proste wytłumaczenie – we wnętrzu Kaplicy obowiązuje całkowity zakaz fotografowania i filmowania, gdyż „mogłoby to rozpraszać innych zwiedzających”, jak wytłumaczono na stronie internetowej. Na zewnątrz można również znaleźć kilka ciekawych eksponatów związanych z rzemiosłem budowlanym, powstawaniem poszczególnych elementów architektonicznych i wykorzystywanymi narzędziami. Wszystkiego można tu do woli dotykać.

Jak wykonywano detale architektoniczne, fot. P. Jaskólski

Jak wykonywano detale architektoniczne, fot. P. Jaskólski

Jeśli chodzi o wnętrza świątyni, to jej najstarszą część stanowi zapewne krypta – miejsce pochówków kilku pokoleń Sinclairów. Niestety, do dziś nie udało się znaleźć wejścia do krypty, nawet w 1837 r., kiedy podjęto najbardziej wszechstronne poszukiwania na życzenie drugiego Earla Rosslyn, który pragnął być pochowany razem ze swymi przodkami. Tajemnica ta wzbudziła oczywiście mnóstwo spekulacji: od przypuszczeń, że ukryto tu zmumifikowaną głowę Jana Chrzciciela (lub samego Jezusa Chrystusa!), przez Świętego Graala aż po skarb templariuszy i oryginalne klejnoty koronne Szkocji (obecne można oglądać na Zamku w Edynburgu).

Druga krypta to w zasadzie zakrystia, która przez 40 lat budowy służyła jako warsztat, o czym świadczą zachowane na ścianach rysunki związane z konstrukcją i rozplanowaniem budynku. Właśnie tutaj ma miejsce scena finałowa z książki i filmu „Kod da Vinci”.

Kaplica Rosslyn zachwyca jednak najbardziej w części nazwanej Kaplicą Pani (Lady Chapel). Jej przestrzeń podzielono słynnymi filarami (m.in. Mistrza i Czeladnika), a ze sklepienia zwiesza się rzeźba przedstawiająca Narodzenie Chrystusa, symbolizująca Gwiazdę Betlejemską. Znajdziecie tutaj też jednego z ponad 100 tajemniczych „zielonych ludzi” (co tu robi celtycki symbol płodności?!), związanego anioła zawieszonego do góry nogami.

"Zielony człowiek" ("Green Man"), http://www.rosslynchapel.com

„Zielony człowiek” („Green Man”), www.rosslynchapel.com

Równie tajemnicze są rzeźby pokrywające niemal całą przestrzeń naw. Oprócz przedstawień siedmiu cnót i siedmiu grzechów głównych, są to m.in. motywy aloesu, kaktusów i kukurydzy pochodzących z Ameryki, a umieszczonych tutaj… co najmniej trzy dekady przed jej odkryciem przez Kolumba! Z kolei tuż przy wejściu znaleźć można nietypową płytę nagrobną przedstawiającą rycerza z psem spoczywającym u jego stóp. Inną sprawą rozpalającą wyobraźnie są tajemnicze „kostki”, których jako motywu naliczono w Kaplicy ponad 200. Według jednej z teorii mają one przedstawiać zapisane kodem największe sekrety chrześcijaństwa, które posiedli templariusze. Podobno kod ten złamało dwóch badaczy, Thomas i Stuart Mitchellowie. Okazał się to być w ich opinii zapis melodii, którą nazwali „Motetem Rosslyn”. Brzmi ona jak „mieszanka celtyckich melodii ludowych z chrześcijańską muzyką kultową”. Niemal cała przestrzeń Kaplicy pokryta jest nawiązującymi głównie do Pisma Świętego  rzeźbami i płaskorzeźbami, więc nic dziwnego, że nazywa się ją „Biblią wykutą w kamieniu”. W każdym razie Kaplica do dziś stanowi zagadkę nawet dla historyków sztuki, którzy nie potrafią przyporządkować jej do jednego konkretnego stylu architektonicznego.

Demon, fot. W. Jaskólska

Demon, fot. W. Jaskólska

Niektóre z elementów w XIX w. poprawiono, odbudowano lub dobudowano. Przykładem jest przede wszystkim Baptysterium, zamykające nawę główną i mieszczące niezbędne w świątyni organy. Z zewnątrz można podziwiać wiktoriańskie posągi zdobiące cały obiekt. Duże wrażenie robi witraż z Madonną, jednak na tle całości, tutaj aura tajemniczości zdecydowanie opada. Podobno nawet podniesiono propozycję usunięcia tej „narośli” na oryginalnym obiekcie. Wydaje mi się jednak, że to dodatkowy świadek losów tego fascynującego obiektu i dowód na jego wartość dla naszych poprzedników.

Wiktoriańskie posągi na dobudowanym baptysterium, fot. W. Jaskólska

Wiktoriańskie posągi na dobudowanym baptysterium, fot. W. Jaskólska

Po odwiedzeniu kaplicy, niezbędnym punktem programu jest wyprawa przez Roslin Glen Country Park, otaczający miasteczko i dolinę rzeki Esk. W dolinie znajdziecie przepiękną przyrodę, która zapewne inspirowała miejscowych rzeźbiarzy, a także pozostałości przemysłowe po młynach prochowych i fabryce dywanów. Zdecydowanie najatrakcyjniejszym obiektem na trasie jest jednak Zamek Roslin. Jego najstarsza część pochodzi z początku XIV w., czyli z czasów, kiedy Henryk St Clair (przodek Williama, budowniczego Kaplicy) miał przyjąć swych braci templariuszy uciekających przed prześladowaniami we Francji. Obecnie w większości jest to malownicza, trwała ruina położona na stromych krawędziach doliny rzeki, jednak w części obiekt jest udostępniany do wynajęcia – za stosunkowo niewielką opłatą możecie spędzić noc na zamku templariuszy!

This slideshow requires JavaScript.

This slideshow requires JavaScript.

Na koniec – ostatni rzut oka na Kaplicę Rosslyn z innej niż zwykle perspektywy i mała dygresja. Może kojarzycie satyryczny obrazek z przedstawicielami pradziejów: jeden z nich wrzuca do grobu swojego przodka niezidentyfikowany przedmiot, na do drugi z nich pyta:

Co to?

Nie wiem – odpowiada ten pierwszy. – Ale archeolodzy będą się potem zastanawiać.

Kto wie, czy dokładnie tak nie było z sekretami Kaplicy Rosslyn? Może te wszystkie sekrety to tylko żart Sir Williama z potomnych?

Kaplica Rosslyn - widok od wschodu, fot. P. Jaskólski

Kaplica Rosslyn – widok od wschodu, fot. P. Jaskólski

Dojazd:

Kaplica Rosslyn położona jest ok. 12 km na południe od Edynburga. Można tam dotrzeć na kilka sposobów:

  • samochodem – z centrum Edynburga należy kierować się na Newington albo Liberton drogą A701, za Bilston do Kaplicy pokierują Was brązowe znaki informacyjne na „Rosslyn Chapel”; tuż obok kaplicy znajduje się duży bezpłatny parking;
  • autobusem – z centrum Edynburga (przystanek North Bridge) odjeżdżają autobusy Lothian linii nr 37, należy wybrać ten z informacją na wyświetlaczu „via Roslin” i wysiąść na przystanku Roslin Hotel, rozkład znajdziecie tutaj;
  • rowerem – w Roslin kończy się jedna z „cichych” tras rowerowych Edynburga – Trasa nr 61; ma długość 5 km i jest przyjazna rodzinom – plan znajdziecie tutaj; rowery wypożycza m.in. The Tartan Bicycle Company;
  • pieszo – Kaplica Rosslyn leży na trasie jednego z 6 szlaków pielgrzymkowych – na szlaku „St Ninian Journey”; mapę i wskazówki znajdziecie tutaj.
Godziny otwarcia:

Poniedziałek – Sobota: 9:30 – 17:00 (ostatnie wejście o 16:30)
Niedziela: 12:00 – 16:45 (ostatnie wejście o 16:15)

Wejścia z przewodnikiem:

Poniedziałek – Sobota: 10:00, 11:00, 12:15, 14:00, 15:00, 16:00
Niedziela: 13:00, 14:00, 15:00

Przed wizytą sprawdźcie aktualności, ponieważ mogą pojawić się ograniczenia w godzinach otwarcia, np. z powodu ślubów.

Ceny biletów:

Normalny – 9,- £
Ulgowy – 7,- £
Dzieci w grupach rodzinnych – wstęp wolny

Usługa przewodnicka w cenie biletu.

Adres:

Rosslyn Chapel
Chapel Loan
Roslin, Midlothian, EH25 9PU

Tel: +44 131 440 2159
e-mail: mail@rosslynchapel.com
http://www.rosslynchapel.com

Aktualizacja:

Kaplicę Rosslyn zwiedzaliśmy w maju 2015 roku, wpis powstał w kwietniu 2017 roku.

About Wioleta Jaskólska

Absolwentka Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, założycielka SKN Hanza. Zainteresowana okresem wędrówek ludów i wczesnym średniowieczem, głównie w basenie Morza Bałtyckiego, a także zastosowaniem geodezji w archeologii. Inspektor ochrony zabytków, a w wolnych chwilach nałogowy "zwiedzacz"