Polska, Gdańsk – „Błękitny Lew” Centrum Edukacji Archeologicznej

Centrum Edukacji Archeologicznej Błękitny Lew w Gdańsku było jednym z pierwszych nowoczesnych muzeów archeologicznych jakie odwiedziłem. Urzekło mnie kilka lat temu – Błękitny Baranek zwiedzałem podczas prac remontowych, a wystawę widziałem od kuchni, jeszcze przed oficjalnym otwarciem. Od tamtej pory, parę razy zdarzyło mi się przy okazji zwiedzania przejść również hanzeatycką uliczką średniowiecznego Gdańska.
Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (1)

Błękitny Lew znajduje się w spichlerzu Błękitny Baranek, fot. P. Jaskólski

To w końcu jak to miejsce się nazywa: Błękitny Baranek czy Błękitny Lew? Nazwa pochodzi od nazwy XVI wiecznego spichlerza, który pierwotnie nosił miano „Blaue Lamm”, czyli Błękitny Baranek. Problem w tym, że na przestrzeni wieków pojawia się (najprawdopodobniej przez błąd w pisowni) nazwa „Blaue Löwe” – Błękitny Lew. Nowy właściciel w XVIII wieku nadał kolejną – „Weichselmünde”, czyli „Wisłoujście”. Więc właściwie robią się nie dwie, a trzy poprawne nazwy… Jednak, idąc za wielkimi literami wypisanymi nad wejściem do budynku, Barankiem będę nazywał miejsce, a Lwem instytucję która się mieści w środku, czyli oddział Muzeum Archeologicznego w Gdańsku – Centrum Edukacji Archeologicznej „Błękitny Lew”.

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (16)

Piaskownica archeologiczna na wystawie „Miasto pod miastem”, Błękitny Lew, fot. P. Jaskólski

Sama historia miejsca jest „niezwykle porywająca”. Błękitny Baranek został wybudowany jako spichlerz. I na przestrzeni wieków, mimo licznych przebudów i adaptacji, pełnił taką właśnie rolę. Składowano w nim więc towary – głównie zboże, ale po ostatniej wojnie mieścił się tu też np. skład ziół Herbapolu. Swoją drogą, Błękitny Baranek miał naprawdę sporo szczęścia podczas II wojny światowej – jest to jedyny historyczny budynek na Wyspie Spichrzów, który przetrwał wojenną zawieruchę w dobrym stanie. Dopiero potem stał nieużytkowany i stopniowo niszczał. XXI wiek przyniósł mu jednak gruntowną renowację i zmianę przeznaczenia.

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (3)

„Miasto pod miastem” – jak zrekonstruować warunki życia dawnych gdańszczan , fot. P. Jaskólski

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (2)

Źródła archeologiczne i efekt ich interpretacji, fot. P. Jaskólski

Pierwszą wystawą, na którą trafiamy po wejściu do środka, jest „Miasto pod miastem”. To miejsce, gdzie bardzo przystępnie pokazano wyniki wieloletnich badań archeologicznych w Gdańsku. Chyba nie widziałem w polskich muzeach archeologicznych lepiej zrobionej wystawy o samej pracy archeologa. Zaciekawia kilka bardzo dobrze wykonanych interaktywnych eksponatów (z doskonale zrobioną piaskownicą archeologiczną na czele) oraz sporo multimediów. Są jak pierwszy wabik czyhający na turystę. Tuż obok znajdują się bardzo obszerne i pokazowe wyjaśnienia metod rekonstrukcji warunków życia oraz wyglądu mieszkańców dawnego Gdańska. Dla mnie osobiście największy plus „Miasta pod miastem” to zdjęcia z wykopalisk, w których za czasów studenckich sam brałem udział, a także znajomi archeolodzy – aktorzy prezentowanych filmów.

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (11)

„Średniowieczna uliczka hanzeatycka” – najbardziej klimatyczne miejsce w Błękitnym Baranku, fot. P. Jaskólski

Najlepsze i najbardziej klimatyczne miejsce w Błękitnym Lwie to jednak bez wątpienia „Średniowieczna uliczka hanzeatycka”. Ta wystawa jest zrobiona po prostu genialnie. Naprawdę można przenieść się tutaj w klimat średniowiecznego hanzeatyckiego miasta. Przeszedłem się więc pomiędzy kramami rzemieślników i kupców gdańskich. Zajrzałem do miejskiej łaźni, spotkałem wędrującego pielgrzyma, minąłem kupca prezentującego bogato zdobione tkaniny.

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (14)

Postacie które można napotkać na hanzeatyckiej uliczce, fot. P. Jaskólski

To, czym wyróżnia się „Średniowieczna uliczka hanzeatycka” spośród innych rekonstrukcji z manekinami, jest zapach. Muzeum Archeologiczne w Gdańsku ponad 3 lata współpracowało z firmą POLLENA-AROMA Sp. z o.o. nad rekonstrukcją zapachów średniowiecznego miasta. W przypadku tej wystawy warto nie tylko zobaczyć i dotknąć eksponaty, ale przede wszystkim poczuć – efekt jest dosłownie i w przenośni oszałamiający. Muszę przyznać, że wykonali kawał dobrej roboty i nawet przy kolejnych odwiedzinach udało mi się wyczuć nutkę cynamonu, goździków, skóry… Reszty niestety nie udało mi się rozpoznać, ale Błękitny Lew to miejsce gdzie je poczujecie.

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (12)

To nie jest po prostu taki zwykły manekin, fot. P. Jaskólski

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (15)

Rzemieślnicy z hanzeatyckiego Gdańska – bursztyniarz i szewc , fot. P. Jaskólski

Zapachy to jedno, ale oprócz tego autorzy zadbali o naprawdę wiele szczegółów – jest granie półmrokiem i wydobywanie światłem twarzy, rekwizytów i gestów postaci. Jest muzyka – dźwięki narzędzi używanych przez płatnerza rozlegają się w jego pracowni, gdzieś z daleka dobiega gwar uliczny. Płomienie drgają i rzucają co rusz to inne cienie. Są twarze postaci odtworzone na podstawie autentycznych znalezisk.  Najlepsza według mnie jest tu skrzynia z średniowiecznymi ubraniami dostępnymi do przymierzenia dla zwiedzających. Nie omieszkałem więc przebrać się w tunikę, płaszcz i zrobić parę zdjęć z dawnymi gdańszczanami.

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (6)

„Gdańsk w świecie Hanzy”, Błękitny Lew – wybór zabytków archeologicznych Gdańska, fot. W. Jaskólska

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (4)

Narzędzia rzemieślnicze prezentowane na wystawie „Gdańsk w świecie Hanzy”, Błękitny Lew, fot. P. Jaskólski

Drugie piętro to przede wszystkim wystawa „Gdańsk w świecie Hanzy”, prezentująca zabytki znalezione podczas wykopalisk archeologicznych. Jest ich dużo, są naprawdę fantastyczne i całkiem nieźle zaprezentowane. Oprócz klasycznych gablot, znajduje się tu np. wybór narzędzi zawieszonych na cieniutkich linkach, wystawa ogromnego zbioru plakietek pielgrzymich z Wyspy Spichrzów, a jeśli mamy ochotę na większą ilość informacji – ekrany z multimediami i dodatkowymi tekstami.

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (8)

Wybór zabytków prezentowanych na wystawie „Gdańsk w świecie Hanzy”, Błękitny Lew, fot. P. Jaskólski

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (13)

Plakietki Pielgrzymie znalezione na Wyspie Spichrzów , fot. P. Jaskólski

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (7)

Świeczniki i narzędzia do gaszenia świec, Błękitny Lew, fot. W. Jaskólska

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (9)

„Wyspa Spichrzów w Gdańsku” Błękitny Lew – ekspozycja o historii Wyspy Spichrzów, fot. W. Jaskólska

Ostatnia z prezentowanych wystaw to „Wyspa Spichrzów w Gdańsku” – część ekspozycji którą Błękitny Lew poświęca historii Wyspy Spichrzów. Znajduje się tu kilka klimatycznych rekwizytów, zaciemnionych sal, gdzie można na chwilę przysiąść i obejrzeć całkiem fajnie zrobione, krótkie tematyczne filmy. Tu też napotkacie zabytki archeologiczne, multimedia, a wszystko jest zrobione po prostu dobrze wizualnie i inspirowane autentycznymi znaleziskami archeologicznymi.

Błękitny Lew Muzeum Archeologiczne w Gdańsku Błękitny Baranek (10)

Plakat wiszący na drzwiach wejściowych Błękitnego Baranka – Centrum Edukacji Archeologicznej Błękitny Lew, fot. P. Jaskólski

Podtrzymuję swoją opinię z początku wpisu – Błękitny Lew to jako jedno z lepszych muzeów archeologicznych w Polsce (i mimo upływu lat oraz kolejnych zwiedzonych miejsc, zdania pod tym względem nie zmieniam). Jeżeli chcesz poznać archeologię Gdańska, to jest to punkt obowiązkowy. Jednak jeśli nie masz ochoty wgłębiać się w opisy, teksty i niepotrzebne szczegóły, to zawsze możesz po prostu przejść się hanzeatycką uliczką, poczuć klimat średniowiecza oraz zobaczyć dużo ładnych rzeczy, po prostu coś przeżyć – pod tym względem Błękitny Lew jest tym bardziej obowiązkowym punktem na muzealnej mapie Trójmiasta.

Dojazd:

Centrum Edukacji Archeologicznej „Błękitny Lew” mieści się w spichlerzu Błękitny Baranek przy ulicy Chmielnej na Wyspie Spichrzów w Gdańsku. Jest to bardzo blisko od Starego Miasta – 500 metrów, czyli kilka minut spacerkiem od Długiego Targu. Należy przejść na prawy brzeg Motławy i skręcić w prawo w ul. Chmielną. Błękitny Lew znajduje się po prawej stronie, zaraz za skrzyżowaniem z ul. Podwale Przedmiejskie. Tuż obok jest spory bezpłatny parking. Jeśli wybierzecie transport publiczny – najbliższy przystanek tramwajowy to „Chmielna”. Zatrzymują się tu linie 3, 8 i 9.

Godziny otwarcia:

wrzesień – czerwiec 9:00 – 17:00
lipiec – sierpień 9:00 – 18:00

Centrum Edukacji Archeologicznej Błękitny Lew zamknięte jest w poniedziałki.

Ceny biletów:

Bilet normalny – 10,- PLN
Bilet ulgowy – 8,- PLN
Bilet rodzinny – 26,- PLN

Przewodnik – 60,- PLN
Przewodnik w języku angielskim – 80,- PLN

Lekcja muzealna (do 20 osób) – 40,- PLN
Lekcja muzealna (do 30 osób) – 50,- PLN

Lekcja muzealna dla przedszkola (do 15 osób) – 30,- PLN
Lekcja muzealna dla przedszkola (do 25 osób) – 40,- PLN

Dzieci do lat 7 – bezpłatnie

Adres:

Centrum Edukacji Archeologicznej „Błękitny Lew”
Spichlerz „Błękitny Baranek”
ul. Chmielna 53
80-748 Gdańsk

tel. +48 58 320 31 88
e-mail: cea@archeologia.pl

http://www.blekitnylew.pl/

About Paweł Jaskólski

Archeolog, popularyzator nauki, autor licznych warsztatów, pokazów i zajęć edukacyjnych. Od 2009 roku współpracuje z Centrum Nauki Kopernik. Zafascynowany średniowiecznymi miastami, rzemiosłem i zamkami krzyżackimi, co zawdzięcza udziałowi w licznych ekspedycjach archeologicznych na Pomorzu Gdańskim.