Austria, Innsbruck – Tyrolskie Muzeum Etnograficzne

Jeden bilet otwierający drzwi do pięciu muzeów w sercu austriackich Alp. Osiem euro i przez cały dzień możecie zwiedzać, ile dusza zapragnie. Ale czy warto odwiedzać wszystkie muzea w Innsbrucku? Ja zdecydowałem, że nie i wybrałem tylko dwa. Relację z Ferdinandeum prezentowałem już jakiś czas temu (o tu), teraz przedstawiam Wam Tyrolskie Muzeum Etnograficzne.
Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Dziedziniec muzeum łączący klasztor z Hofkirche. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Dziedziniec muzeum łączący klasztor z Hofkirche. Fot. P. Lech

Austriacki folk – co o nim wiedziałem przed pierwszym przyjazdem do stolicy Tyrolu? Prawie nic. Kojarzył mi się głównie z przaśną muzyką cechującą się nadmiarem dźwięków pochodzących z akordeonu, męskimi skórzanymi spodenkami i kobiecym strojem składającym się z gorsetu i fartucha. Wizyta w muzeum etnograficznym pokazała, że skojarzenia te są całkiem trafne. Jednak droga do poznania austriackiej sztuki ludowej okazała się dużo dłuższa i bardziej kręta, niż się tego spodziewałem.

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne, Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne, Fot. P. Lech

Tiroler Volkskunstmuseum, czyli Tyrolskie Muzeum Etnograficzne jest reklamowane jako jedna z najładniejszych instytucji tego typu w Europie. Ulokowane zostało w centrum Innsbrucku, w dawnym budynku klasztornym obok kościoła dworskiego Habsburgów (Hofkirche). Klasztor i świątynia zostały wzniesione w 1553 roku dla cesarza Ferdynanda I Habsburga. Kościół miał się stać miejscem pochówku władcy Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Charakterystyczny biały budynek muzeum nosi cechy renesansowej architektury, jednak podobnie jak w pobliskim Hofkirche można tu znaleźć wiele innych wątków – w tym tych starszych, gotyckich.

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Na całe życie. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Na całe życie. Fot. P. Lech

Samo muzeum powstało pod koniec XIX wieku, w 1888 roku. Początkowo działało pod szyldem Tyrolskiego Muzeum Handlu i gromadziło zabytki sztuki użytkowej związane z lokalnym handlem i rzemiosłem. Zakres kolekcjonowanych eksponatów został następnie rozszerzony o produkty historyczne sztuki tyrolskiej, a także o artefakty „codziennego użytku”, czyli najcenniejsze dla etnografów przedmioty pochodzące z austriackich gospodarstw. Trzon kolekcji powstał w czasach istnienia Monarchii Austro-Węgierskiej, dzięki czemu zakres proweniencji zabytków nie ogranicza się tylko do dzisiejszego austriackiego Tyrolu, ale obejmuje też Dolomity, region Trentino czy Górną Adygę.

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Ścieżka zwiedzania dla najmłodszych Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Ścieżka zwiedzania dla najmłodszych Fot. P. Lech

Niezwykłych rozmiarów kolekcja zachęca do eksplorowania muzeum i prowadzenia tu własnych badań. W zwiedzaniu już na samym początku otrzymujemy wsparcie pod postacią audio-przewodników (w cenie biletów). Dla laika w świecie etnografii, takiego jak Ja, okazało się to niewiarygodnym udogodnieniem. Odpowiednio przygotowany mogłem wyruszyć w podróż w świat sztuki Tyrolu.

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Życie w Tyrolu nie zawsze rozpieszczało. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Życie w Tyrolu nie zawsze rozpieszczało. Fot. P. Lech

Święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok i karnawał to ważny czas w cyklu życia człowieka. Stanowi on zamknięcie starego i rozpoczęcie nowego okresu działania. Towarzyszące im zwyczaje wiążą się z pewnymi obrzędami corocznymi, bardzo mocno żywymi zwłaszcza w sztuce ludowej. Pewnie dlatego pierwszą część ekspozycji Tyrolskiego Muzeum Etnograficznego stanowi wystawa poświęcona tradycji budowania szopek bożonarodzeniowych. Konstrukcje te są bardzo podobne do polskich wytworów, jednak tu – w sercu zaśnieżonych Alp – nabierają one jeszcze większej porcji uroku i magii.

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Maski karnawałowe. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Maski karnawałowe. Fot. P. Lech

Głowna część ekspozycji muzeum to tak zwany „Pralle Jahr” czyli „cykl roczny”. Wystawa ta pokazuje dominujący wpływ przyrody i jej regularności na ludowe działania kulturowe. Ekspozycja została bardzo ciekawie skonstruowana. Robiąc pełne kółko wokół dziedzińca, pokonujemy dystans 365 dni. Na podłodze każdy ważny dzień (np. przesilenie wiosenne, Wielkanoc, początek karnawału etc.) został opisany i zobrazowany odpowiednią grupą zabytków. Mamy więc tutaj przestrzeń wypełnioną eksponatami związanymi ze świętami kościelnymi, festiwalami czy porami roku. I tak oto możemy tu oglądać zarówno piękne maski karnawałowe jak i ozdobne krucyfiksy czy przedstawienia diabła.

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Cykl roczny. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Cykl roczny. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Jedno z oryginalnych, drewnianych wnętrz. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Jedno z oryginalnych, drewnianych wnętrz. Fot. P. Lech

Muzeum w swojej kolekcji posiada również czternaście starannie odrestaurowanych, drewnianych wnętrz pochodzących głownie z XVI wieku. Wnętrza zachowanych tyrolskich domów są niezwykłym przykładem drewnianej architektury, tak charakterystycznej dla regionu Alp. Ważną część ekspozycji stanowi również kolekcja strojów ludowych. Można tu przyjrzeć się różnym modelom kobiecych ubrań typu Drindl (gorset, bluzka, spódnica i fartuch) oraz przymierzyć Lederhosen, czyli rozpoznawalne na całym świecie krótkie skórzane spodnie.

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Fotograf. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Fotograf. Fot. P. Lech

Jedną z ostatnich sal zajmuje studio fotograficzne pochodzące z początku XX wieku. W miejscu tym, poza warsztatem ówczesnego fotografa, prezentowane są (w niezliczonej ilości) pozowane zdjęcia Austriaków w tradycyjnych strojach. Warto przyjrzeć się im bliżej. Frapujące są zwłaszcza fotografie wykonane na tle gór. Gór, które są tylko częścią instalacji tła w fotograficznym atelier. Na ekspozycji nie brakuje również takich przedmiotów jak stare skrzynie, ozdobne kłódki, drewniane naczynia czy historyczne rodzaje nart. Ale takie zabytki to standard w muzeach etnograficznych.

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne ma jeszcze jeden atut. Zwiedzając je możemy zajrzeć do Hofkirche. Kościoła, w którym znajduje się największy w Europie cenotaf, dedykowany Ferdynandowi I Habsburgowi. Dookoła grobowca rozmieszczono 28 ponadnaturalnych rozmiarów rzeźb, prezentujących ważne osoby z rodziny cesarskiej. Pośród postaci można odnaleźć jedną Polkę – Cymbarkę Mazowiecką. Kościół jest perłą sztuki tyrolskiej, a rzeźby przedstawiające Habsburgów w dobitny sposób pokazują potęgę państwa, które przeminęło.

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Hofkirche. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Hofkirche. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne - Hofkirche. Fot. P. Lech

Tyrolskie Muzeum Etnograficzne – Hofkirche. Fot. P. Lech

Dojazd
Tyrolskie Muzeum Etnograficzne ulokowane jest w ścisłym centrum Innsbrucka. 1000 metrów od dworca kolejowego Innsbruck Hauptbahnhof i 200 metrów od przystanku autobusowego Museumstraße (autobusy 4123, 4125 i 4162).

Godziny otwarcia:
Poniedziałek – Niedziela 9:00 – 17:00

Ceny biletów:
Tyrolskie Muzeum Państwowe to grupa pięciu instytucji – Tiroler Landesmuseum Ferdinandeum, Museum im Zeughaus (Zbrojownia), Tiroler Volkskunstmuseum (Muzeum Etnograficzne), Hofkirche (kościół), Das Tirol Panorama mit Kaiserjägermuseum (Panorama Tyrolu i Muzeum Piechoty Cesarskiej). Wszystkie podmioty wchodzące w skład grupy można zwiedzać kupując jeden bilet. Stała cena biletu obowiązuje nawet wtedy gdy chcemy odwiedzić tylko jedno muzeum.

Normalny – 11,- EUR
Ulgowy – 8,- EUR
Bilet łączony z wizytą na olimpijskiej skoczni narciarskiej Bergisel – 14,- EUR
Bezpłatny: Dzieci i młodzież do lat 19, posiadacze Innsbruck Card oraz członkowie ICOM.

Adres:
Universitätsstraße 2, 6020 Innsbruck
Tel +43 512/594 89 – 510
volkskunstmuseum@tiroler-landesmuseen.at

http://www.tiroler-landesmuseen.at

About Paweł Lech

Absolwent - Archeolog. Zleceniobiorca Centrum Nauki Kopernik. Blogowania uczył się na silniku wordpress, pracując nad stroną koła naukowego SKN Hanza. Archeologia zawsze jest numerem jeden. Poza archeologią interesuje się muzealnictwem, podróżami, wspinaczką górską (E!5642) i piłką nożną.