„21. Dekalog Solidarności”

Spisane traserskim ołówkiem i olejną farbą na płycie ze sklejki. Wpisane na Listę Programu UNESCO „Pamięć Świata”. Proste w formie i doniosłe w treści „Tablice Solidarności”, które stały się symbolem przemian ustrojowych w całej Europie Środkowej. Po raz pierwszy można oglądać je zaprezentowane z obu stron. A w dodatku oprawione w wystawę chwaloną w całym kraju za nowatorskie podejście do prezentacji najnowszej historii Polski. W roku obchodów 25. rocznicy końca PRL-u postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej multimedialnej ekspozycji „21. Dekalog Solidarności”.
Logo wystawy "21. Dekalog Solidarności", fot. P. Jaskólski

Logo wystawy „21. Dekalog Solidarności”, fot. P. Jaskólski

Już samo wejście na wystawę przenosi nas w zupełnie inny świat niż ten prezentowany w pozostałej części Centralnego Muzeum Morskiego. Sam pomysł organizacji takiej wystawy właśnie tutaj wydawał się nam na początku dosyć kuriozalny, jednak – jak się okazuje – ma to głębszy sens. Otóż oryginalne tablice powierzone zostały właśnie Centralnemu Muzeum Morskiemu, a cały stan wojenny i okres aż do końca PRL-u przeczekały ukryte w domu jednego z jego pracowników. Mimo to bardzo skutecznym zabiegiem jest urządzenie całej sali w zupełnie innym stylu niż ekspozycji stałych, co podkreśla odmienność tematyki. Tuż za drzwiami trafiamy do wąskiego przejścia, w którym otrzymujemy specjalne karty magnetyczne, służące do uruchamiania kolejnych eksponatów i zapisywania naszych działań.

Na początek – kilka filmów z wypowiedziami świadków wydarzeń Sierpnia ’80, dotyczącymi całego tła i historii powstania tablic. Tuż za nimi trafiamy do części z oryginalnymi bohaterkami wystawy, które rzeczywiście można obejrzeć z każdej strony. Przyjrzeć się pokrywającemu je charakterowi pisma. Rzucić okiem na całość postulatów, jakie wysuwali robotnicy w trudnym roku 1980. Czy zostały one wypełnione? Czy dziś możemy powiedzieć, że ich cele zostały osiągnięte? Te pytania towarzyszyły nam przez cały czas zwiedzania tym bardziej, że zorganizowano ją właśnie w formie analizy kontekstu każdego z postulatów z osobna.

... oraz przede wszystkim - słynne tablice, fot. P. Jaskólski

Dekalog Solidarności – tablice ze słynnymi postulatami, fot. P. Jaskólski

Tak jak zapowiadano, forma ekspozycji jest czysto multimedialna – to głównie dotykowe ekrany, monitory z wyświetlającymi się filmami, a także plakaty i wielkoformatowe fotografie. Wydaje się, że takie podejście do sprawy  jest idealne dla tematu tak świeżego, jak wydarzenia sprzed zaledwie 25 lat.

Wystawa to przede wszystkim ekrany multimedialne, fotografie..., fot. W. Jaskólska

Wystawa to przede wszystkim ekrany multimedialne, fotografie…, fot. W. Jaskólska

...ale także filmy z wypowiedziami świadków..., fot. W. Jaskólska

…ale także filmy z wypowiedziami świadków, fot. W. Jaskólska

Niektóre z postulatów Solidarności obecnie mogą się wydawać kuriozalne, jednak po zastanowieniu okazuje się, że jest w tym jakiś sens nawet dziś… a może zwłaszcza dziś? W każdym razie tablice „rozebrano” na składniki pierwsze i każdy postulat zaprezentowany jest na odpowiednim tle cytatów, ilustracji oraz wyjaśnień, co pozwala bez problemu zorientować się w ciężkiej sytuacji przeciętnych obywateli PRL-u w 1980 r.

Niektóre postulaty wydają się być całkiem aktualne..., fot. P. Jaskólski

Niektóre postulaty wydają się być całkiem aktualne…, fot. P. Jaskólski

 Kluczowym elementem ekspozycji, angażującym zwiedzających w jej treści i zmuszającym do wczytania się w nie, jest quiz złożony z 21 pytań. Każde z nich dotyczy poszczególnych postulatów, a ich zakres bywa dosyć podchwytliwy…

Droga przez wystawę - kolejne pytania, fot. W. Jaskólska

Droga przez wystawę – kolejne pytania, fot. W. Jaskólska

Nie zabrakło również elementów ożywiających przestrzeń i dających możliwość oderwania się od najwyższego wysiłku intelektualnego. Urzekło nas urzędnicze biuro z czasów PRL-owskich – z telefonem, działającą maszyną do pisania i ogołoconym z korony orłem (o którego smutnym wcieleniu niewielu już dziś pamięta). Nie obyło się także bez nieśmiertelnej lamperii olejnej i raportów Służb Bezpieczeństwa.

Chwila przerwy, towarzysze!, fot. W. Jaskólska

Chwila przerwy, towarzysze!, fot. W. Jaskólska

Na zakończenie oczywiście można sprawdzić swoje wyniki. Jak widać – mistrzami to my nie jesteśmy, ale na swoje usprawiedliwienie mamy zwykłe pomyłki przy klikaniu odpowiedzi. Przecież każdy by się pogubił przy takiej nowoczesności! Fantastycznym akcentem była możliwość porównania swoich odpowiedzi z innymi zwiedzającymi, a także analizy poszczególnych pytań. Zabrakło nam jedynie choćby krótkiego komentarza do poszczególnych zagadnień. Nie każdy musi wiedzieć, jaka jest poprawna odpowiedź i dlaczego, a krótki komentarz miałby dodatkowe walory edukacyjne.

Podsumowanie, fot. P. Jaskólski

Podsumowanie, fot. P. Jaskólski

Za prezydentem możemy powtórzyć: „Było warto!”

Czy było warto?, fot. P. Jaskólski

Czy było warto?, fot. P. Jaskólski

Centralne Muzeum Morskie – Ośrodek Kultury Morskiej, 11.12.2013-10.12.2014

Informacje o wystawie można znaleźć na stronie Muzeum.

Adres:

Ośrodek Kultury Morskiej
ul. Tokarska 21-25
80-888 Gdańsk (wejście od strony Motławy i od ul. Tokarskiej)

tel. 58 329 87 00

http://www.cmm.pl/

About Wioleta Jaskólska

Absolwentka Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, założycielka SKN Hanza. Zainteresowana okresem wędrówek ludów i wczesnym średniowieczem, głównie w basenie Morza Bałtyckiego, a także zastosowaniem geodezji w archeologii. Inspektor ochrony zabytków, a w wolnych chwilach nałogowy "zwiedzacz"